środa, 23 grudnia 2015

Nie ma świąt bez Kevina :)

Przygody Kevina w wigilijny wieczór to pewniak na miarę kolędowania przy choince. 
Ta rodzinna komedia wdarła się jakiś czas temu do naszych świątecznych rytuałów i w wielu domach stała się czymś absolutnie obowiązkowym. Sama nie jestem zwolenniczką oglądania telewizji w ten wyjątkowy wieczór, ale pamiętam jak w dzieciństwie po raz kilkunasty z przyjemnością śledziłam perypetie tego malucha. Możecie więc sobie wyobrazić mój uśmiech, gdy na półce w Empiku wypatrzyłam Kevina w wersji książkowej :) Teraz jego przygody mogą towarzyszyć nam niekoniecznie zza szklanego ekranu, co więcej to wydanie dla maluchów od lat 3.


Moja córka nie zna filmu, więc książka była jej pierwszym spotkaniem z tym rezolutnym chłopcem. Historia bardzo jej się spodobała i co jakiś czas każe sobie ją przypominać :) 
Najbardziej lubi moment grozy, gdy Kevin uświadamia sobie, że został sam i gdy intruzi obserwowali dom. A ile radości jest, gdy wpadają kolejno we wszystkie zastawione pułapki!
Sympatyczna i zabawna historia bawi już kolejne pokolenia - nic dziwnego, że z przyjemnością do niej wracamy.










Dobrze, że ktoś pomyślał o przelaniu jej na papier. I choć niewielka książka nie jest w stanie oddać całego uroku głównego bohatera i komizmu sytuacyjnego, to czyta i ogląda się ją bardzo przyjemnie :)

Wydawnictwo Znak

Książka do kupienia w księgarniach sieci Empik














3 komentarze:

  1. Świetna książka! Muszę ją mieć, szkoda, że tak późno dowiedziałam się o jej istnieniu :) Kocham Kevina! wychowałam się na nim. Oglądanie go w Święta to już prawie jak tradycja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W TAKIEJ CZY INNEJ FORMIE, ALE KEVIN MUSI BYĆ ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. co prawda to prawda :) na następne swięta musimy zakupić książkę

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...