wtorek, 5 kwietnia 2016

Pierwsze książeczki dla maluszka - seria z Gąską

Często pytacie mnie o pomysły na prezent dla dzieci w różnym wieku, a ja niezmiennie na pierwszym miejscu polecam książki :)
Mam dwie córki i znam dość dobrze rynek dziecięcych produktów. Choć niektóre zabawki są u nas w ciągłym użytku, to wiele okazało się być przejściową fascynacją. Pomyślicie sobie pewnie, że to zależy od dziecka - i owszem, niektóre zabawki zupełnie nie podobały się mojej pierworodnej, natomiast druga córka bawi się nimi godzinami. Bardzo trudno przewidzieć, co ostatecznie się sprawdzi.
W kwestii książek jest inaczej - ich czytanie, oglądanie to ulubiona rozrywka obu. Książki to pewniak, jakich mało. Każda ma swoje faworytki, do których najchętniej wraca, ale każda nowa książka w kolekcji to ogromna radość.
Dziś seria książeczek dla zupełnych maluszków - z Gąską w tle :)
Pojawiła się wśród naszych lutowych zapowiedzi, a teraz możecie zerknąć do środka :)


Z całego serca polecam czytanie i oswajanie dzieci z książkami od urodzenia. Początkowo pewnie nie będą zainteresowane wysłuchiwaniem czytanego przez nas tekstu, a bardziej "konsumpcją" książki, ale prawdziwa miłość przyjdzie z czasem :)


Jakie książki najlepiej sprawdzą się jako pierwsza lektura?


- niewielkie i poręczne, łatwe do uchwycenia małą rączką

- z zaokrąglonymi rogami i kartonowymi stronami, żeby były bezpieczne dla naszego maluszka

- książki, których 90 % zajmują ilustracje

- kolorowe i przyciągające wzrok obrazki

- ilustracje przedstawiające sytuacje i przedmioty dobrze dziecku znane

- prosty tekst (również rymowany), słownictwo znane dziecku

- powtarzające się, rytmiczne kwestie, wpadające w ucho

- tekst, który możemy przeczytać/odegrać w sposób zabawny



Tu mamy praktycznie wszystkie te cechy. 4 części to 4 różne zestawy tematyczne. Mamy książkę na dobranoc ("Dobranoc, Gąsko!") i na dzień dobry ("Wstawaj, Gąsko!"), naukę kolorów ("Kolory z Gąską") i liczb ("1,2,3 z Gąską"). 
Wszystko mocno okraszone zabawnymi ilustracjami i bardzo fajnie skomponowane. 
Tekst jest śladowy, ale słownictwo bardzo dobrze znane dziecku i pokazane na obrazkach. 
Każde zachowanie Gąski i Zosi możemy naśladować lub odegrać w inny zabawny sposób, żeby zachęcić maluszka do zabawy.


Oprawa jest twarda z gąbką, strony kartonowe, a rogi zaokrąglone - książka przetrwa więc intensywną eksploatację. Te zdjęcia robiłam, po kilkutygodniowych "testach", a książki wciąż prezentują się dobrze :)










A jakie książki wy moglibyście polecić dla najmłodszych?



2 komentarze:

  1. Mamy 2 książeczki o Gąsce, bardzo się nam podobają :) Szał na nie pomału mija i teraz do akcji wkroczył Mały Miś http://www.literacka.pl/advanced_search_result.php?keywords=agnieszka+bator+ma%C5%82y+mi%C5%9B&x=16&y=17 i Bobo autorstwa Markusa Osterwaldera http://www.hokus-pokus.pl/ksiazka/66/index.html - to zdecydowany hit u nas od paru dni u półtorarocznej córki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tosia na Gąskę jest już za duża, ale kiedy w rodzinie pojawi się kolejny maluch, chętnie mu ją sprezentuję :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...