środa, 8 czerwca 2016

Książki z zupełnie innej bajki - czyli najbardziej nietypowe książki w naszej biblioteczce

Wydawnictwa i autorzy prześcigają się w oryginalnym podejściu do swoich publikacji. 
Bo kto powiedział, że książka musi być w wersji tradycyjnej? 
Co jakiś czas warto sięgnąć po coś zupełnie innego.
Książki, które dziś chcę wam pokazać, pozwalają na zabawę na bardzo różne sposoby - sami zobaczcie :)


Na początek "Mapa przyszłości" Tomasza Minkiewicza, to rekordzista w kategorii najdłuższych książek - i to dosłownie, nie mam tu na myśli ilości stron, tylko właśnie długość samej książki :)


To baaaaardzo długa książka obrazkowa dla dzieci w wieku 6+, choć nic nie stoi na przeszkodzie, żeby "czytać" ją już z przedszkolakami. W zależności od wieku dziecko zainteresują inne jej aspekty.
Będziemy wyszukiwać różne elementy - uczniów, części statku kosmicznego, piłeczki. 
Podczas naszej podróży do przyszłości obejrzymy najbardziej znane miejsca na świecie - Tadż Mahal, Panteon, wieżę Eiffla a nawet mityczną Atlantydę. 
Doskonałe ćwiczenie dla dziecięcej wyobraźni, bo któż nie chciałby wymyślać przeznaczenia dla gadżetów przyszłości i realiów wówczas panujących?
Złożona książka ma format A4, ale po rozłożeniu wydłuża się do 3 metrów! Co więcej, papier jest zadrukowany obustronnie.

A jak doszło do tej całej podróży? Dzieciaki przez przypadek otworzyły portal do podróżowania w czasie i zostały wciągnięte (wraz z nauczycielką).
Czy uda nam się ich odnaleźć w tej niezwykłej publikacji?
Znane budowle i elementy naszej rzeczywistości mieszają się tu z fikcją,  cała masa interesujących szczegółów sprawi, że do książki będziemy wracać wielokrotnie.




Kolejna pozycja to jednocześnie książka i puzzle XXL - "Żeloglutki na placu budowy"  Janusza Wyrzykowskiego to jakby blok pełen kartonowych stron, które wyrywamy i z których możemy ułożyć wielki plac budowy.


Młodzi miłośnicy budownictwa na pewno będą usatysfakcjonowani. 
15 kartonowych tablic umieszczonych w teczce zamykanej na gumkę można oglądać na dwa sposoby - jedna po drugiej lub po ułożeniu ich obok siebie tworząc wielki obraz.
Każda z nich to jakiś element placu budowy z masą Żeloglutków - dziwacznych stworków, które nie do końca lubią ciężką pracę.
Za to zabawa i psoty to ich drugie imię. Obraz po rozłożeniu ma 1,5 metra długości. 
Oprócz obrazków znajdziemy tu różne zadania i łamigłówki oraz szczegółowo przedstawione narzędzia budowlane.
W zalewie książek obrazkowych, tego typu publikacja zdecydowanie się wyróżnia, a widok dziecka układającego wielki obraz, który potem wspólnie analizujemy - bezcenny :)
Książka idealna dla przedszkolaków.





Następna propozycja to "Momo i Kiki - smoki z zupełnie innej bajki" - pierwsza w Polsce bajka modułowa czyli tzw. BookBox. Dziecko samodzielnie ustala bieg wydarzeń umieszczając karty w okienkach książeczki. Kart jest 30, a w książce jednocześnie mieści się ich 10. Mamy więc masę możliwości bo karty możemy dowolnie wymieniać. A wierzcie mi, że dla dziecka świadomość samodzielnej aranżacji książki to coś fantastycznego! 
Karty są tak ciekawie przemyślane, że zawsze do siebie pasują, a wierszowane historyjki bardzo podobają się dzieciakom. Książka dla dzieci od lat 2, u mnie bardzo podoba się zarówno 4-latce, jak i 20-miesięcznej córeczce :)
Ogromnym atutem tej publikacji jest rozwój dziecięcej kreatywności, dostrzegania różnorodności oraz umiejętności łączenia elementów w jedną całość.







I ostatnia z moich propozycji to książka do własnej aranżacji, a właściwie całe pudełko atrakcji - "Misza i Grisza idą do lasu".
Książka, którą można sklejać, zmieniać i dowolnie kreować. Dziecko samo może wymyślać postacie i wydarzenia. Karty doskonale sprawdzają się przy wspólnym improwizowaniu. My bawimy się tak, że tasujemy je i układamy w stosik obrazkiem do dołu. Następnie kolejno wyjmujemy i na zmianę z córką układamy część historii na podstawie wylosowanej ilustracji.
Historia potrafi się tak zagmatwać, że trudno ją zakończyć, ale zabawa jest świetna.
Dodatkowo w zestawie jest papier z któego wyrośnie nam piękna roślinka :)
Karty są jednocześnie kalendarzem (jest w nim aż 15 miesięcy).





I jak wam siępodobają takie nietypowe książki?
Lubicie od czasu do czasu taką zmianę czy stawiacie wyłącznie na tradycyjne publikacje? 

7 komentarzy:

  1. Fantastyczne Propozycje, ale cena za bajkę modułową zwala z nóg;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne książki, ale zgadzam się z Tomskimi :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne książki! Tylko nie jestem pewna czy mojemu 7 latkowi przypadłby do gustu... :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie propozycje świetne i bardzo oryginalne, a książeczka modułowa o Momo i Kiki wkrótce i do nas dojedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każda inna i w swojej formie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe.Kupuję wnukowi takie nietypowe bajeczki mimo,ze ma dopiero 13 miesięcy.Ostatnio zawojowała nas bajeczka,pokazująca zawierzątka.Dotykając czarnego kółeczka na brzuszku włącza się głos i słychać jakie dane zwierzątko wydaje dzwięk.Np małpka piszczy,słoń ryczy itd.Dziecko szybko chwyta i naśladuje doskonale.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...