wtorek, 5 lipca 2016

Nasze wakacyjne lektury

Patrząc na częstotliwość pojawiania się u nas wpisów książkowych, nie trudno odgadnąć jak bardzo czytanie jest nam bliskie. Nasze pociechy od najmłodszych lat również podzielają tę naszą książkową pasję, dlatego co pewien czas raczę je nowymi pozycjami wydawniczymi - a tych na rynku nie brakuje.
Dziś pokażę wam sporej objętości książki, które z powodzeniem czytam z moją 4-latką. Każda z nich jest inna, ale każdą można podzielić na mniejsze fragmenty i dawkować sobie codziennie jakąś jej część.


Na początek wiersze Danuty Wawiłow i jej "Wierszykarnia". Pięknie wydana książka (zresztą wszystkie trzy dzisiejsze pozycje są przepiękne) ze znakomitymi ilustracjami Joli Richter-Magnuszewskiej. A warstwa słowna? Danuty Wawiłow chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Część jej wierszy znamy niemalże na pamięć ("Daktyle" czytaliśmy córkom od urodzenia, a nawet gdy były jeszcze w brzuchu :)) - nasze ukochane, zabawne, jak Zapach czekolady, Kucyk, Szybko, Zoo, Rupaki, Urodzinki, A jak będę dorosła ... oraz te bardziej refleksyjne - Mama ma zmartwienie, Drzewo, Smutny wiersz, Wędrówka. 
Wiersze na każdą pogodę i na każdy nastrój zamknięte w pięknej oprawie, na ponad 150 stronach.
Obie moje pociechy za nimi przepadają (tak, ta młodsza też bardzo lubi ich słuchać, pewnie ze względu na świetną melodykę i rymy).





Druga świetna pozycja to "Elementarz dla dzieci z dysleksją" Agnieszki Łubkowskiej o genialnej szacie graficznej.
Moim skromnym zdaniem to najciekawszy elementarz z jakim się spotkałam (a sporo ich wydano w ostatnim czasie). Warstwa ilustracyjna autorstwa Joanny Kłos pięknie uzupełnia całość, ilustracje chłonie się w najdrobniejszych szczegółach, a jednocześnie ich kolorystyka nie przesłania warstwy słownej książki, która jest tu najistotniejsza. Ilustracje są piękne, ale jednocześnie nie rozpraszają czytelnika. To niezwykle istotne szczególnie w przypadku dyslektyków. 
Konstrukcja elementarza jest niezwykle przyjazna dla dziecka i bardzo intuicyjna. Mamy tu podział na 3 części: naukę liter, sylab i czytanie całych słów. Dodatkowo autorka poleca ciekawą metodę relaksacyjną, która pomaga dziecku się wyciszyć i skoncentrować. Metoda Dennisona pomaga przerwać stan zamętu (nerwowość, spięcie, pobudzenie w trakcie pracy).
Bardzo istotną zaletą tego elementarza są również bardzo ciekawe teksty. Moja córka nie umie jeszcze czytać, ale ciekawostki, jakie tu zebrano chłonie jak gąbka :) Największy pająk świata i to, w jaki sposób się broni, ptak, któy lata do tyłu, jak daleko potrafi splunąć kobra i masa innych ciekawostek o zwierzętach i nie tylko.
I pewnie się powtórzę, ale książki wydawnictwa Nasza Księgarnia mają ten genialny rodzaj papieru, który osobiście uwielbiam :)





I na koniec perełka pisana prozą (choć są tam i rymowane fragmenty). "Moje książeczki. Księga druga" to kolejna porcja znakomitych książek sprzed lat zebranych w przepiękny zbiór i jednocześnie wielka sentymentalna przygoda do własnego dzieciństwa. Kilka z tych pozycji przypomniało mi mój beztroski czas, gdy byłam kilkulatką. 
A jakie piękne utwory tu na nas czekają! Nie wiem czy nawet nie lepsze niż w księdze pierwszej. Siedem perełek. "Tygrys o złotym sercu" Janczarskiego z niezwykłymi ilustracjami Wilkonia, "Wawa i jej pan" wzruszająca historia o przyjaźni i wykluczeniu, kultowy "Kot w butach", "O Jasiu kapeluszniku" Krzemienieckiej, doskonale znana wszystkim lektura "Pilot i ja", urocza baśń "Apolejka i jej osiołek" oraz przewrotna historia o zawodnej pamięci "Pampilio", której zupełnie nie znałam.





Jak wam podobają się nasze letnie propozycje książkowe?

Nasza Księgarnia

1 komentarz:

  1. Jakie cudeńka! Nieustannie kompletuję biblioteczkę Jasia, więc rozejrzę się za tymi lekturami. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...