poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Smart Pen i Mówiące książki do nauki języka angielskiego - zestaw idealny?

O tym, jak ważne są w dzisiejszych czasach języki obce nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Znajomość angielskiego jest wymagana przy większości stanowisk, co jest jak najbardziej zrozumiałe. Dziś nawet poszukując w sieci informacji na interesujace nas tematy nierzadko musimy tłumaczyć artykuły z języków obcych.
Bardzo cieszy mnie fakt, że dzieci mają kontakt z angielskim już od najmłodszych lat. Niektórzy być może uważają, że to nic nie daje, bo co to za nauka języka obcego, skoro dziecko nie do końca zna jeszcze własny. Nic bardziej mylnego. Z wykształcenia jestem filologiem obcym i swego czasu bardzo interesowała mnie nauka języków obcych u dzieci. To, jak korzystnie wpływa ona na rozwój dziecka jest nie do przecenienia.



Jeśli właściwie się za to zabierzemy, może przynieść to w przyszłości naszym maluchom naprawdę spore korzyści. Dzieci mają niesamowitą pamięć i doskonały słuch. Młode umysły są niezwykle chłonne, a wrodzona ciekawość świata i ufność wzmacnia ich zdolności poznawcze. 
Między innymi dlatego najlepszym czasem do rozpoczęcia przygody z językiem obcym są pierwsze lata życia dziecka (naukowcy twierdzą, że pierwsze 10 lat).
W okresie przedszkolnym i wczesnoszkolnym dziecko ma niezwykłą łatwość intonacyjną i artykulacyjną, co pozwala im opanować prawidłową wymowę w języku obcym, później, kiedy nabiorą już nawyków swojego ojczystego języka, nie będzie to już takie łatwe. Podobnie ucho dziecka po 12 roku życia przestawia się na takie dugości fal, które są charakterystyczne dla jego języka (wcześniej natomiast reaguje na wszystkie długości fal).
Jak najwcześniejsze osłychiwanie dzieci z językiem obcym, jego wymową i intonacją jest więc niezwykle ważne. 


Z tego powodu tak istotne jest to, aby lektor uczący nasze dzieci naprawdę dobrze mówił w obcym języku i nie wyrobił u dzieci złych nawyków. Podobnie w przypadku pomocy naukowych i nagrań.
Dziś chcę pokazać wam pewien bardzo dobry produkt, chyba najlepszy tego typu na rynku - zestaw Mówiące książki - children english.


DLACZEGO WŁAŚNIE TEN ZESTAW?

Otóż od kilku lat nieprzerwanie zgłębiam produkty szerokopojętej branży dziecięcej. Jak wspomniałam, nauka języków jest moim zdaniem bardzo istotna, ale wiem też jak łatwo wypuścić na rynek bubel i ładnie go opakować.
Tu mamy do dyspozycji 3 książki i mówiący długopis, ale naprawdę taki z prawdziwego zdarzenia. Każda z książek to inny zestaw, wewnątrz są bardzo zróżnicowane, a dzięki ciekawej grafice od razu przyciągają uwagę dziecka.



Na szczególną pochwałę zasługuje bardzo dobra wymowa i intuicyjność zestawu. To drugie sprawia, że może z niego z powodzeniem korzystać nawet 3-latek. Dotknięcie długopisem poszczególnych rysunków skutkuje głośnym wymówieniem ich nazwy. W książkach jest też sporo piosenek, które możemy śpiewać wspólnie - z dobrą linią melodyczną.


Fantastyczne w tym zestawie jest również to, że mamy tu aż 5 języków, więc nie tylko angielski, ale i niemiecki, hiszpański, rumuński oraz polski. Język pisany w książkach to niezmiennie angielski, ale u góry każdej ze stron możemy wybrać jednak język w jakim będzie mówił nasz długopis naciskając odpowiednią flagę. Piosenki i gry wykonywane są tylko w j.angielskim.


Dokładną zasadę działania zestawu poznacie oglądając ten filmik - KLIK.








Moim zdaniem naprawdę warto. 
A najlepszą rekomendacją jest fakt, że dziś bawiliśmy się nimi 2h i nawet nie wiem kiedy to minęło ☺.

Mówiące książki i Smart Pen znajdziecie tu - KLIK

Możecie też odwiedzić je na FB :)

7 komentarzy:

  1. O super! Dziękujemy za kolejną propozycję która musi się znaleźć w naszej biblioteczce;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za tą cenę lepiej wysłać dziecko na zajęcia z języka angielskiego więcej się z nich nauczy niż z tej książki to tylko bubel marketingowy!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem wysyłanie 3- czy 4- latka na zajęcia z angielskiego to nieporozumienie. Każdy rodzic, znający choć podstawy angielskiego może bawić się z dzieckiem takim zestawem w miłej domowej atmosferze, co przy okazji sprawi, że zabawy językowe będą się dziecku dobrze kojarzyć - i nie będą żmudnym obowiązkiem.

      Usuń
    2. Nie zgadzam się z tym, że udział 3-4 latka w zajęciach z angielskiego to nieporozumienie czy żmudny obowiązek. to zależy od zajęć oraz prowadzącego. Mój synek od 3 roku życia chodzi na zajęcia Helen Doron, które traktuje jak super zabawę, a przy okazji osłuchuje się z językiem, również w domu słuchając płyt i oglądając bajki związane tematycznie z tym, co dzieciaki mają na zajęciach. I bardzo dużo umie już powiedzieć, czy zaśpiewać. Lubi też zajęcia z angielskiego prowadzone w przedszkolu. A książka też mi się spodobała ... nauki poprzez zabawę nigdy za wiele, więc być może się na nią zdecyduję ;)

      Usuń
  3. całkiem ciekawa propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna pozycja edukacyjna :)
    Pomyślę nad tym dla starszaka, bo niedługo skończy 7 lat, więc to czas najwyższy na naukę języka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to fajne. Z angielskim jeszcze nie widzieliśmy. Mamy z długopisem do nauki zwierzątek, ale już z tego wyrośli ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...