9/08/2016

Pucio uczy się mówić - najlepsza książka wspomagająca naukę mówienia u dzieci

Przeczytałam już setki  (jeśli nie więcej) książek dla dzieci, a jednak wciąż pojawiają się tytuły, które mnie zaskakują i wypełniają lukę na rynku. 
Taką właśnie książką jest "Pucio uczy się mówić", książka, która doskonale wspomaga naukę mówienia u najmłodszych. Moim zdaniem to obowiązkowa pozycja w maluszkowej biblioteczce i to już dla rocznych szkrabów. 

książki dla dwulatka, książeczki kartonowe, nauka mówienia

To naprawdę niezwykła kartonówka. Już po pierwszej lekturze, dziecko poznaje masę dźwięków otaczającej je rzeczywistości przedstawionych w króciutkich historyjkach. Po każdym kolejnym wspólnym czytaniu dziecko zapamiętuje coraz więcej.
W treść książki znakomicie wpleciono zabawy dźwiękonaśladowcze, a tematyka to nasza codzienność - wycieczka do lasu, wizyta u dziadków, wspólny posiłek itd.
Książka jest doskonale skonstruowana, a autorka Marta Galewska-Kustra dzieli się z rodzicami wskazówkami, jak najlepiej ją wykorzystać.



Książka doskonale sprawdzi się nie tylko u najmłodszych maluszków, któe dopiero rozpoczynają swoją przygodę z mówieniem, ale również u dzieci z opóźnionym rozwojem mowy. 
Krótkie, proste teksty, wyrażenia dźwiękonaśladowcze i samogłoski, dzieciaki chłoną niczym gąbka.
Książeczka jest całokartonowa i ma wymiary ok. 20 x 25 cm, ma dość sporo stron, dlatego zapewni miłą lekturę na dłuższą chwilę.
Na szczególną uwagę poza pomysłem i warstwą słowną, zasługuje grafika (autorstwa Joanny Kłos), która jest naprawdęwyjątkowa. Rzadko spotyka siętak dobre ilustracje w książkach dziecięcych dla najmłodszych.


A jak książeczka przyjęła się u nas? Starsza córa przyglądała sięz zaciekawieniem, jak to niespełna 2-letnia Eliza "czyta" z mamą samodzielnie wypowiadając masę słów i zwrotów. Młodsza wkręciła się nie na żarty i trudno było oderwać ją od książki :)
Pucia czytamy teraz praktycznie każdego wieczora, zastąpił dotychczasowy hit w postaci Księgi dźwięków :) 


Każda strona jest tu doskonale przemyślana, dziecko nie jest rozproszone nadmiarem szczegółów i bodźców, dzięcki czemu może się skupić na czytanej historyjce i wsłuchać w nowe wyrażenia. Ilustracje są jasne i zrozumiałe, a onomatopeje bardzo dobrze dobrane.
Zabawa dźwiękami doskonale ćwiczy dziecięcy aparat mowy, słuch i zapewnia świetną rozrywkę :)



Książka jest doskonale dopracowana, więc będzie bardzo dobrym pomysłem na prezent. 
Solidna i ładnie wydana, a przy tym bardzo rozwijająca.


3 komentarze:

  1. Będzie prezentem na roczek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam już kilka książek, gdzie nauka opiera się na dźwiękonaśladownictwie. Jest to idealne dla maluszków, które zaczynają mówić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna pozycja! Też uwielbiamy tę książkę i czekam, aż będę mogła kupić drugą część, gdy Pierworodna rozwinie się bardziej werbalnie ! :) U nas podobnie sprawdziła się jeszcze seria z Lalo, Bintą i Babo ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger