wtorek, 28 lutego 2017

"Przygody dzieci z ulicy Awanturników" wspaniała lektura, która pochłonie was bez reszty

Lotta z ulicy Awanturników to bardzo sprytna dziewczynka. 
Pomysłów ma tyle, że mogłaby nimi obdzielić przynajmniej kilka osób. A te jej pomysły potrafią zaskoczyć, oj potrafią.
O tym, że Astrid Lindgren, jak mało kto, potrafi stworzyć w swoich książkach bohaterów tak rzeczywistych, iż czytelnik ma wrażenie, że zna ich od zawsze, wiemy od dawna. Czy istnieje ktoś, kto nie zna choćby jednego z nich? Pipi, Emil ze Smalandii, dzieci z Bullerbyn - to zaledwie kilka przykładów. Lotta i jej rodzeństwo to kolejni stworzeni przez nią bohaterowie, których po prostu nie da się nie polubić.



Książka "Przygody dzieci z ulicy Awanturników" to zbiorowe wydanie dwóch książek - "Dzieci z ulicy Awanturników" oraz "Lotta z ulicy Awanturników". Czeka tu na nas 15 opowiadań - o przygodach i marzeniach Lotty oraz jej rodzeństwa, urzekających w swej prostocie, które czyta się z prawdziwą przyjemnością. 
Nie znajdziemy tu dzieci otoczonych przepychem i górami zabawek, dzieci, które mają wszystko, a jeśli czegoś zapragną - natychmiast to dostają. Lotta, Mia Maria i Jonas to zwyczajne dzieciaki, które uświadamiają nam, że prawdziwej dziecięcej radości nie można kupić. To dzieci, które cudownie potrafią cieszyć się otaczającym światem i czerpać z niego pełnymi garściami. 


To również dzieci, które tą swoją radością potrafią dzielić się z innymi. 
Ale nie myślcie sobie, że w ich życiu zawsze jest kolorowo - oj nie! Lotta potrafi wstać z łóżka lewą nogą i miewa swoje fochy i kaprysy. Nie zawsze wszystko się jej udaje, a jej przygody bywają naprawdę zdumiewające. 
Właśnie taka jest Lotta - czasami słodka, czasami kapryśna. Bo Lotta jest prawdziwa, a nie przesłodzona.



Jeśli szukacie dobrej lektury na dobranoc, która pochłonie wasze pociechy i przeniesie w świat dziecięcej beztroski i prawdziwych zabaw - to już ją znaleźliście :)
"Przygody dzieci z Awanturników" zapewnią wam całe godziny czytelniczej uczty :)
Książka jest w twardej oprawie, liczy 147 stron i jest formatu A5.

Wydawnictwo "Nasza Księgarnia"

4 komentarze:

  1. Niedawno skończyłyśmy czytać "Dzieci z Bullerbyn" i coś czuje że ta pozycja też przypadłaby memu Dziecku do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. och cudownie...już ją ustawiam w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam czytać, czytam moim dzieciom a teraz najwyższy czas żeby same zaczęły czytać :) dobre rady na ten temat znalazłam w tym artykule http://www.mamazone.pl/slajdy/starsze-dziecko/2015/jak-zachecic-dziecko-do-czytania-ksiazek/ z grubsza u nas tak to właśnie wyglądało i nie chcę też odciąć dzieciaków od wspólnego czytania a zachęcić do samodzielnego, mam nadzieję, że mi się to uda, bo z książkami są zaznajomione od maleńkości ;) a tej pozycji z pewnością nie ominiemy

    OdpowiedzUsuń
  4. My na razie przymierzamy się do "Dzieci z Bullerbyn", ale już widzę, że Awanturnicy będą następni w kolejce. Myślę, że to będzie idealna lektura na wakacyjny wyjazd.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...