wtorek, 12 września 2017

Książki Herve Tulleta - siła prostoty i wyobraźni

Jego książki nie grają ani nie świecą, a jednak dzieci nie mogą się od nich oderwać. Każdy kolejny wydany tytuł to bestseller. To prawdziwe książki interaktywne, bo ich siła tkwi w zabawie z czytelnikiem - czeka tu na nich moc niespodzianek i prawdziwie magiczna przygoda. Będą dmuchać, potrząsać, przekręcać, naciskać, wodzić palcem, a przede wszystkim śmiać się i doskonale bawić.
Kochają go dzieci i dorośli - ci mali za materiał do fantastycznej zabawy, ci duzi za uśmiech i ciekawość na twarzach swoich dzieci. Ten czarodziej to Herve Tullet - francuski pisarz i rysownik, autor wielu książek dla dzieci.



Niedawno na rynku pojawiła się seria twardostronicowych książek Tulleta "Gry i zabawy" ("The game of...") . Są niezwykle pomysłowe, zaskakujące i każda z nich zachęca czytelnika do innych aktywności. Sami zobaczcie:

"Znajdź różnice"

Do tej książki warto użyć pisaka do tablic suchościeralnych i zaznaczać nim swoje odpowiedzi. Wśród znanych nam doskonale "tulletowych" ilustracji należy wskazać różnice. Doskonałe ćwiczenie spostrzegawczości dla najmłodszych, a dodatkowo dziecko samo opisuje na czym te różnice polegają. To także znakomita okazja do ćwiczenia koncentracji i umiejętności bacznej obserwacji. Zabawa w szukanie różnic rozwija pamięć wzrokową, a jeśli do zabawy zaprosimy kilkoro maluchów i zorganizujemy coś na kształt zawodów, zachęcimy dzieci do zdrowej rywalizacji - wygrywa ten, kto odszuka najwięcej różnic.
Jeśli jednak współzawodnictwo nie należy do ulubionych zabaw naszych dzieci, można zastąpić je współpracą i w ten sposób pomagać w rozwoju społecznym maluchów.




"Ruszaj w drogę!"

Znakomita podróż pełna wrażeń sensorycznych dla najmłodszych. Kładziemy palec na zielonej, "meszkowatej" linii, zamykamy oczy i ruszamy do wnętrza swojej wyobraźni. Zielona linia jest pełna niespodzianek, a skupienie się wyłącznie na dotyku dostarcza dziecku zupełnie nowych wrażeń zmysłowych. Dodajmy do tego głośne opowiadanie o tym, co nasz podróżnik właśnie mija i jakie przygody mu towarzyszą i mamy przepis na fantastyczną zabawę. 2-latek nie potrafi jeszcze sam opowiadać? To nie problem - on zamyka oczy i podąża palcem po zielonej linii, a my opowiadamy :)




"Gra cieni"

Totalne szaleństwo :) Książka, którą najlepiej czyta się nocą z latarką. To doskonały sposób, żeby oswoić dzieci z ciemnością i pomóc pozbyć się lęku przed nią. Dzięki takiej zabawie dzieci nie będą kojarzyć ciemności z czającymi się w kącie strachami lecz z latarkowym szaleństwem z całą rodziną. Taki przyjemnie spędzony wieczór na pewno na długo zapadnie im w pamięć.
Kolejną możliwością na wykorzystanie tej książki jest użycie jej stron jako szablonów do odrysowywania kształtów. Czarne strony z otworkami są ciekawą inspiracją do wymyślania własnych historii - można to robić na zmianę i w ten sposób stworzyć jedną wspólną opowieść.




"Zabawa w oczka" 

Tę pozycję najlepiej czytać w większej grupie - każdy z obecnych może wcielić się w kogoś innego. Będą kotki, ufoludki i roboty, każda postać będzie musiała mówić i zachowywać się w odpowiedni sposób - to prawdziwe aktorskie wyzwanie dla najmłodszych :) Tu także sami możemy tworzyć własne historie i opowiadać je na głos. A po zakończeniu lektury, zabawa może przenieść się na kartkę papieru - wystarczy odrysować oczy i dorysować resztę twarzy - możliwości są nieograniczone!




"Paluszkowa olimpiada"

Ta część zaktywizuje nasze palce :) Polecam narysować na opuszkach oczka i buzię, a następnie udać się na paluszkowe zawody :) Ciekawe ćwiczenie manualne, bardzo atrakcyjne dla dzieciaków. Tu także po zakończeniu lektury możemy przenieść nasze paluszki (z buzią i oczkami) do innych aktywności i zabawa może trwać dalej :) Zobaczycie, że palce dłoni mogą być niezwykle interesujące dla waszej pociechy -  mogą być rodziną, mogą mówić i robić zabawne rzeczy - co tylko przyjdzie nam do głowy. Świetna zabawa - bez zabawek.




Czy wasze pociechy również polubiły interaktywne książki Tulleta? Mają swoje ulubione?
Dajcie znać :)


4 komentarze:

  1. U mnie dzieci już starsze, ale dalej chętnie wracaja do serii z Turlututu i Naciśnij mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli klasyka w najlepszym Tulletowym wydaniu :) Moja 5-latka wciąż bardzo lubi :)

      Usuń
  2. Ciekawe opcje książkowe, coś w sam raz dla małych poszukiwaczy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...