12/20/2017

Lilka i spółka - współczesne polskie "Dzieci z Bullerbyn"

Ależ ja lubię takie książki. Tak, to nie pomyłka, JA naprawdę lubię takie książki, choć to książki dla dzieci. Bo, moi drodzy, my - dorośli - też chcemy mieć przyjemność z czytania naszym pociechom, nieprawdaż? A tu tak jest niewątpliwie :) Przeczytaliśmy z naszą 5,5-latką dwa tomy w mig i marzą nam się kolejne - jeśli więc szukacie czegoś ciekawego i zabawnego do wspólnego poczytania, to przygody Lilki i jej bliskich polecam wam serdecznie.


Nie bez powodu nazwałam tę serię polskimi "Dziećmi z Bullerbyn". Choć tamta książka powstała 70 lat temu, to wciąż jest aktualna - czytając ją jesteśmy świadkami niezwykłych pomysłów i przygód grupy dzieciaków, które same świetnie potrafiły zorganizować sobie czas. To właśnie jest to podobieństwo - tu również mamy grupkę dzieci, ale akcja rozgrywa się w czasach współczesnych.
Ale to wcale nie przeszkadza im świetnie się bawić na świeżym powietrzu, wymyślać ciekawe zajęcia i przeżywać niezwykłe przygody. Dzieci z Bullerbyn nie miały smartfonów i komputerów, nie ślęczały godzinami przed szklanym ekranem i nie bawiły się zabawkami z najnowszych reklam - po prostu w tamtych czasach tego nie było. Teraz jest, ale Lilka, jej rodzeństwo i znajomi wcale nie muszą z tego korzystać, żeby się świetnie bawić i fantastycznie spędzać wakacje. 
Okazuje się, że same potrafią sprawić, że ten wspólny czas będzie niezapomniany, są ciekawe świata, a gdy zwietrzą jakąś sensację, same biorą sprawy w swoje ręce i samodzielnie stawiają czoła problemom. 

Lilka ma osiem lat, ma 5-letniego brata i 12-letnią siostrę. W obu książkach towarzyszymy im podczas wakacji, kiedy to rodzeństwo spędza je u dwóch ciotek (w każdej z książek u innej). Najpierw jest to zasadnicza i czepialska ciotka Jadźka - która nie znosi tej formy swojego imienia, a przed przyjazdem dzieci rozkłada na podłodze gazety i na obiad podaje flaki. Wyobraźcie sobie, ile zabawnych sytuacji może wydarzyć się w takich okolicznościach. Dzieci nie mają wyjścia i są zmuszone właśnie u niej spędzić wakacje. Dodatkowo, ma do nich dołączyć "idealny Wojtek", uosobienie dobrego wychowania, prawdziwy wzór cnót (czy też "wór cnót", jak zapamięta Matewka). Czy można wyobrazić sobie coś gorszego? A co powiecie na to, że dzieci podsłuchają, że ich ciotka i spokojny z pozoru sąsiad - pan Anatol - po kryjomu planują prawdziwy napad na bank? Oczywiście dzieci nie mogą na to pozwolić - muszą zebrać dowody i w porę zareagować! 




Druga część to z kolei wakacje u ukochanej cioci Franki w Amalce, miejscu, gdzie nic nie trzeba (nawet spać można chodzić, kiedy się chce). Niby prawdziwie upragnione wakacje, ale nowa miłość cioci, Johnny sprawia, że ta nie do końca zachowuje się tak, jak kiedyś. I ta zmiana wcale nie jest na lepsze... Do tego wszystkiego ów sprawca całego zamieszania, ukochany ciotki, ma do nich przyjechać! Fantastyczna komedia pomyłek, masa zabawnych sytuacji wynikająca z niedopowiedzeń, kościotrup w bagażniku, gorączkowe poszukiwanie własnej legendy i afera korupcyjna - to zaledwie ułamek tego, co tu na was czeka. Zaręczam wam, że zabawa jest przednia, do tego stopnia, że nasza 5,5-latka chciała czytać te książki na okrągło, a mama i tata prześcigali się wręcz w zgłaszaniu się na lektora-ochotnika :)




Książki były wydane już wcześniej przez wydawnictwo Nasza Księgarnia, na szczęście Wydawnictwo Od Deski do Deski postanowiło wznowić tą fantastyczną serię. Bardzo polecam, bo dawno się tak szczerze nie ubawiłam przy książce dla dzieci :)

W świetnej cenie kupicie książki w pakiecie (2 tomy) - Nieprzeczytane.pl

Lilka i spółka / Lilka i wielka afera
Magdalena Witkiewicz 
Wydawnictwo: OD DESKI DO DESKI
Seria wydawnicza: LILKA

2 komentarze:

  1. Świetna książka dla dzieci idealna. Muszę tomusiowi kupić bo Mamusia mu zawsze czyta wieczorami takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiamy je z córeczką i również "nazwałam" je polskimi Dziećmi z Bullerbyn ;) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger