2/14/2018

Nasze ulubione dziecięce książki o miłości

Nie przychodzi mi do głowy lepszy temat na dzisiejszy wpis, niż właśnie książki o miłości. Postanowiłam podzielić się z wami naszymi ulubieńcami o tej tematyce, do których chętnie wracamy nie tylko w dniu zakochanych. To książki dla najmłodszych, które można czytać już z 3-latkami, a niektóre z nich są na tyle uniwersalne, że na pewno będą nam towarzyszyć przez długi czas.




"Kiedyś" Alison McGhee / il. Peter H. Reynolds


Jedna z najbardziej wzruszających książek dziecięcych, jakie spotkałam. W przepiękny sposób pokazana miłość macierzyńska - za każdym razem, gdy ją czytam, mam przysłowiowe "ciary". Miłość matki do dziecka to uczucie, które nigdy nie przeminie - mimo upływu lat, mimo różnych życiowych zawirowań. To miłość w najczystszej postaci - cierpliwa, bezwarunkowa i przebaczająca. Książka skłania do refleksji i zadumy nad swoim życiem, nad tym, co mamy najcenniejszego. To również znakomity materiał do rozmowy z dzieckiem o uczuciach. Na co dzień, kiedy każdy jest przeładowany obowiązkami i ciągle do czegoś się spieszy, zapominamy mówić sobie, jak bardzo nam na sobie zależy. Lektura tej oszczędnej w słowach i pełnej wymownych ilustracji książki będzie okazją do ciepłej i serdecznej rozmowy - a może i wspólnego milczenia.




"Miłość" Astrid Desbordes / il. Pauline Martin


Kolejna cudowna opowieść o matczynej miłości. Oszczędna w słowach i niezwykle wymowna. Pokazuje miłość w różnych odcieniach i różnych wymiarach. I choć nie zawsze jest sielankowo, choć zdarzają się kłótnie i nieporozumienia, miłość ani przez chwilę się nie zmniejsza. To opowieść mamy dla synka, w której wyjaśnia mu, jak bardzo go kocha. 
Dzieci często nurtuje to, czy kocham je bardziej gdy np. są grzeczne. "Miłość" Astrid Desbordes i Pauline Martin przychodzi wtedy z odsieczą i stanowi piękne wyjaśnienie.
Myślę, że warto rozmawiać z dzieckiem na takie tematy, bo ono wcale nie musi rozumieć jak to jest z miłością podczas kłótni.




"Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham" Sam McBratney / il. Anita Jeram


Jak sprawić, żeby nasze wyznanie miłości zawierało w sobie całą potęgę tego uczucia? Żeby kochana osoba zrozumiała, jak bardzo jest dla nas ważna? No właśnie, to nie taka prosta sprawa.
Mały zajączek, bohater tej przepięknej książeczki, stara się wyrazić jak bardzo kocha swojego tatę. I całkiem dobrze mu to wychodzi - choć tata nie pozostaje mu dłużny i robi dokładnie to samo. Dwa urocze zajączki przebijające wzajemnie swoje miłosne deklaracje, to widok naprawdę cudowny. Książka jest tak przepełniona ciepłem i serdecznością, że potrafi poprawić humor nawet w najbardziej pochmurny dzień. Tych kilka zdań, prosta historia i urocze ilustracje oddają tak pięknie istotę miłości, że mogłabym czytać ją na okrągło :).
To wspaniała lektura, pozwalająca najmłodszym zrozumieć potęgę tego wielkiego uczucia i jego wartość. A przy okazji przypomina, jak ważne jest mówienie drugiej osobie, jak bardzo jest dla nas ważna. Niewielka książka - wielki temat :) Polecam każdemu - bez względu na wiek. Z miłości się nie wyrasta :)




"Uśmiech dla żabki" Przemysław Wechterowicz / il. Emilia Dziubak


Kolejna pozycja o miłości rodzicielskiej, przepełniona takim ładunkiem ciepła, życzliwości i serdeczności, że nie sposób jej nie pokochać. Pewna mała Żabka pewnego dnia poczuła się strasznie smutna i ogromnie tęskniła za swoją mamą.

Nic nie było w stanie jej rozweselić ani rozbawić. Patrzyła w wodę i czuła się bardzo samotna.
Jej mama, która jak co dzień była w pracy, właśnie w tym momencie poczuła ukłucie w swoim sercu i natychmiast pomyślała o córeczce. Wiedziała, że może doskwierać jej samotność. Ponieważ nie mogła od razu do niej pobiec, żeby ją pocieszyć, postanowiła posłać jej swój uśmiech - najpiękniejszy i najserdeczniejszy, jaki można komuś ofiarować.
Poprosiła zatem Bobra, który właśnie zrobił zakupy w jej sklepie, żeby przekazał uśmiech jej maleńkiej Żabce. Pan Bóbr przystał na to z ogromną radością, bo oczywiście bardzo zapragnął wziąć udział w tak ważnej misji! Niestety okazała się ona nie być tak łatwą, jak się wszystkim początkowo wydawało. Bobrowi coś przeszkodziło i musiał poprosić o spełnienie prośby mamy Żabki, napotkaną po drodze Wydrę. Niestety także ona nie mogła dopełnić swojej misji, dlatego poprosiła o to kolejne zwierzątko. Potem kolejne i kolejne i łańcuch naszych pomocnych zwierzątek wciąż się wydłużał. W końcu dopiero Kaczce udaje się dotrzymać danego przez Bobra słowa i przekazać małej Żabce serdeczny uśmiech od jej mamy. 

Żabka od razu poczuła się lepiej, bo dzięki temu poczuła obecność najbliższej osoby na świecie. 




"Nie trzeba słów" Armando Quintero / Marco Soma


Przepiękna opowieść o miłości i o tym, że aby ją wyrazić nie są potrzebne żadne słowa. To książka, którą można czytać już 2-latkom. Piękna, łatwa w odbiorze i przekazująca tyle ciepła i czułości, że po jej lekturze mamy ochotę wszyscy mocno się przytulić :)
Każdy gatunek zwierząt komunikuje się na swój sposób, koty miauczą, psy szczekają, słonie trąbią, tygrysy ryczą, wilki wyją, kury gdaczą, owce beczą, a żyrafy?
Nie każdy pewnie wie, że one nie wydają dźwięków (jeśli już to bardzo rzadko i cichutkie).
Nie przeszkadza im to jednak okazywać sobie uczuć. Wręcz przeciwnie - czynią to najpiękniej jak to tylko możliwe :) Co więcej, ten ich czuły gest szybko przenosi się inne zwierzęta.
Bardzo ciekawe, wymowne ilustracje. Przepiękna opowieść o miłości i jej okazywaniu.




 "Jakie to szczęście, że cię znalazłem" Guido van Genechten


To historia Kicka, sympatycznego zajączka, który spędzał całe dnie na węszeniu, kicaniu, chrupaniu marchewek  i spaniu. Taki to wiódł wesoły, powtarzalny żywot :) Aż do pewnego dnia, kiedy poczuł zupełnie nowy zapach. Tajemniczy i niezwykle przyciągający. Nie był to jednak zapach znanych mu smakołyków i z niczym mu się nie kojarzył, a jednak wiedział, że ... musiał go odszukać. Kicek Kicał bez wytchnienia, żadna przeszkoda nie była dostatecznie trudna do pokonania, żeby mógł osiągnąć swój cel. Aż w końcu dotarł do źródła tej uroczej woni - zajączkowej dziewczynki Zuzy.
Od tej pory Kicek i Zuza stali się nierozłączni, rozumieli się bez słów i nie wyobrażali sobie życia bez siebie. Ich przypadkowe spotkanie zapoczątkowało wspaniałą wspólną podróż - Kicek i Zuza założyli rodzinę i zawsze powtarzali sobie "Jakie to szczęście, że cię znalazłem" :)





"Rikuś i Anusia" Guido van Genechten


"Rikuś i Anusia" to opowieść o pierwszej miłości, Początkowo Rikuś stara się zaimponować Anusi i wymyśla przedziwne sposoby, że by to osiągnąć. Chce pokazać się z najlepszej strony, jako mądry, zdecydowany, tajemniczy. Okazuje się jednak jego pomysły są nie do końca skuteczne i niekiedy dają ... odwrotny skutek. Kiedy więc Anusia ucieka w popłochu przed pędzącym królikiem w masce (tak, tak - to Rikuś :)), nasz kreatywny królik postanawia w końcu być - sobą. I okazuje się, że to najlepsze co mógł zrobić.  Będzie o motylkach w  brzuszku i ogromnej radości, o upominkach, śpiewie ptaków i chodzeniu za łapki. Czyli wszystko, jak należy :)
Autorem obu ostatnich książek jest Guido van Genechten - znany belgijski pisarz i ilustrator. O jego książkach pisałam wam już na blogu - KLIK.




Znacie te pozycje? Co dodalibyście do tego zestawienia? 

2 komentarze:

  1. "Nie trzeba słów" jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile pięknych tytułów! I chociaż nasza półeczka ugina się pod ciężarem książek, to jeszcze żadnej pozycji z Twojej listy nie mamy (jak to możliwe?? No jak??). Jako pierwsze w naszym koszyku wylądują "Miłość", "Kiedyś" i "Nie trzeba słów" no i trzy paczki chusteczek..:) Dzięki za zestawienie! Pozdrawiam, Magda. A! Zapraszam w wolnej chwili do nas! sasanki.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger