7/08/2018

Pierwsze puzzle i układanki malucha (1-3 lat)

Jakiś czas temu rozpoczęłam na blogu cykl wpisów pod hasłem "W CO SIĘ BAWIĆ?", poświęconych rodzajom zabaw dziecięcych. Myślę, że te wpisy pomogą tak dobierać zabawki, żeby dzieci miały je zróżnicowane (do każdego rodzaju zabawy), a jednocześnie uchronią przed spontanicznym kupowaniem kolejnych lalek, klocków czy piłek, bo nie chodzi o to przecież, żeby zagracić pokój dziecięcy stertą zabawek, tylko o to, żeby umiejętnie te zabawki dobierać.



Z własnego doświadczenia wiem, że najtrudniej było mi wybierać zabawki dla dziecka, które właśnie wyrastało z wieku niemowlęcego, ale jeszcze nie do końca wiedziało, co je interesuje, czyli około pierwszego roku życia. Największy problem mieliśmy z wyborem pierwszych układanek, bo wtedy na rynku nie było ich zbyt wiele. Do dziś mamy 3 zestawy z serii "Moje pierwsze gry" od Granny, bo wtedy sprawdzały się nam najlepiej.
Na szczęście dziś pod tym względem jest dużo lepiej, bo naprawdę jest w czym wybierać. Widzieliście już UKŁADANKI MALUCHA od Kapitana Nauki? To seria dwu- i trójelementowych puzzli, którymi można bawić się już z rocznymi dziećmi.


Dlaczego warto sięgnąć po Układanki Malucha?


- są bardzo dobrze wykonane, z twardej, nie rozwarstwiającej się tektury, lakierowane

- są ciekawie zilustrowane, wyróżniają się na tle innych puzzli dziecięcych

- są zróżnicowane tematycznie - możemy sięgać po ten zestaw, który akurat "przerabiamy" z dzieckiem, np. kolory, liczny, kształty, angielski

- dzięki temu, że dany obrazek ma tło w jednym kolorze, łatwiej jest dziecku połączyć elementy

- nauka koncentracji, skupienia i precyzji

- układanki ćwiczą koordynację ręka-oko

- taka zabawa ćwiczy spostrzegawczość

- są w niewielkich pudełkach, więc nie zajmą dużo miejsca na półce

- opanowywanie nowych umiejętności - znajomość kolorów, kształtów, logiczne myślenie

- ćwiczenie małej motoryki, która jest ogromnie ważna już od najmłodszych lat

- są niedrogie

W tej serii do tej pory ukazały się 6 tytułów:

- "Znajdź zwierzę" - bardzo fajny pomysł - na jednym elemencie mamy zwierzątko, a na drugim otoczenie, w którym się ukryło. Doskonałe ćwiczenie spostrzegawczości maluchów.



- "Kształty" - bardzo ciekawe ujęcie dobrze znanego tematu kształtów - na jednym elemencie mamy figurę, która następnie pojawia się na bardziej złożonym obrazku drugiego elementu (np. trójkąt jako żagiel).




- "Co pasuje?" - tym razem to układanki trójelementowe, dla nieco starszych maluszków (ok. 2 lat), bo mamy tu już logiczne myślenie, wyciąganie wniosków, kojarzenie faktów i sekwencji zdarzeń.



- "Angielski. Zwierzęta" - układanki trójelementowe, mamy słowo po angielsku i 2 obrazki je przedstawiające



- "Angielski. Liczby" - układanki 2-elementowe, cyfra, jej nazwa po angielsku na jednym, a na drugim odpowiednia ilość zwierząt czy przedmiotów.



- "Angielski. Kolory" - układanki 3-elementowe, słowo (nawa koloru po angielsku) i 2 przedmioty w n=danym kolorze



Układanki tematyczne w j. angielskim z powodzeniem można używać również do nauki kolorów czy liczb w rodzimym języku.

Cała seria jest naprawdę świetna - zarówno pod względem merytorycznym, jak i ilustracyjnym, mój blog z przyjemnością jej patronuje.

Wszystkie "Układanki Malucha" znajdziecie na stronie -> KAPITAN NAUKA





5 komentarzy:

  1. Razem z moimi dziećmi uwielbiamy produkty tego wydawnictwa. Są dopracowane w każdym calu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie prawda, dzięki układanką dziecko bardzo się rozwija. Jak już zacznie rozwiązywać całe takie puzzle, to będzie udawało mu się zrobić coraz to trudniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super puzzle :D najbardziej podoba mi się biedronka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wpis, na pewno przetestujemy kilka propozycji :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam zastrzeżenie co do jednego faktu. I to nie tylko do tego wydawnicta, ogólnie na rynku jest sporo tego typu publikacji.
    Chodzi mi mianowicie o to, że jaki jest sens w układankach przeznaczonych dla dzieci lat 1-3 (co podkreśla producent), zawierać słowa, napisy. Bo o ile jestem w stanie przeciętnego 2-3 latka nauczyć przykładowo jak po angielsku jest krowa to ono i tak nie skorzysta samodzielnie z tych układanek bo jakby nie był genialny to literek nie zna (i ma do tego święte prawo).
    Oczywiście rozumiem, że można z dzieckiem usiąść, czytać mu i układać puzzle razem (proszę mi uwierzyć że spędzam w ten sposób mnóstwo czasu)niemniej wciąż nie rozumiem zasadności tego typu wydań. Tymbardziej, że dla przeciętnego 2-3 lata literki zazwyczaj są zupełnie nieatrakcyjne graficznie:)
    Czy tylko ja widzę ten bezsens? Czy w ten sposób przemycana jest idea globalnego czytania?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger