8/10/2019

Tiszaújváros - camping i baseny termalne na Węgrzech

Kilka dni temu wróciliśmy z tygodniowego pobytu na campingu w Tiszaujvaros. Wpisy z tego miejsca wzbudziły wasze ogromne zainteresowanie - dostałam wiele zapytań o to miejsce, dlatego postanowiłam jak najszybciej przygotować wpis na temat pobytu w tym miejscu, a w nim - jak to zawsze u nas - mnóstwo praktycznych informacji, wrażenia i gotowe pomysły na wycieczki. Jeśli myślicie, że to kosztowne wakacje, to myślę, że cena rodzinnego noclegu wraz z całodziennym korzystaniem z basenów termalnych może was mile zaskoczyć :)




Tiszaújváros 


Tiszaújváros to niewielkie miasto w środkowo-północnych Węgrzech pomiędzy Debreczynem i Miszkolcem, nad rzeką Cisa. Niegdyś miało charakter przemysłowy ze względu na liczne zakłady energetyczne i chemiczne. Od ponad 20 lat funkcjonuje tu kompleks basenowy, który sprawił, że miasto stało się znaną atrakcją turystyczną.  Są to baseny termalne otwarte i kryte.
Miasto oddalone jest od Krakowa o ok. 330 km, podróż trwa ok. 5h. Po drodze należy zakupić winiety - na Słowacji i Węgrzech (ok. 10 EUR każda, na 10 dni - można je kupić na stacji benzynowej, choć nie każdej - nie musicie mieć winiety przed wjazdem na autostradę, można ją kupić po zjeździe, ale ważne, żeby była zakupiona w tym samym dniu).


Kompleks basenów termalnych i plażowych - Tiszaújvárosi Gyógy- és Strandfürdő


Jest tu zarówno część lecznicza i rekreacyjna. Wewnątrz znajdują się cztery różnej wielkości baseny lecznicze wypełnione są szarożółtą wodą o wyrazistym zapachu, która pomimo nieatrakcyjnego wyglądu korzystnie wpływa na stawy, skórę czy schorzenia urologiczne. Można tu skorzystać z różnego rodzaju masaży, biosauny, elektroterapii i innych zabiegów fizjoterapeutycznych.

Na terenie kompleksu są liczne atrakcje dla dzieci - minizamek z basztami i armatami, szerokie i łagodne zjeżdżalnie, basen ze sztucznymi falami uruchamianymi co godzinę (informuje o tym głośny sygnał), rwący potok oraz zjeżdżalnie dla starszych dzieci.

Baseny są czyste, teren zadbany. Na miejscu można wypożyczyć leżaki. Jest tu sporo punktów gastronomicznych - głównie fast foody, ale pizzę w głównym budynku i langosze polecamy :) Baseny termalne są czynne w godzinach 9-19.30. Ceny są tu bardzo atrakcyjne nawet jak na warunki węgierskie. Co więcej, nie ma tłumów, a byliśmy tu także w weekend.
















Camping przy kompleksie termalnym - Termal Camping Tiszaújváros


Decyzję o wyjeździe z dziećmi pod namiot podjęliśmy spontanicznie, za namową kuzyna. Po prostu spakowaliśmy się i pojechaliśmy. I jesteśmy mu ogromnie wdzięczni za to polecenie, bo bawiliśmy się doskonale. Sam fakt spania z trójką dzieci pod namiotem wydawał nam się dość ekstremalny, ale całkiem dobrze to wyszło :)

Miejsca na polu namiotowym nie trzeba rezerwować, po prostu przyjeżdżamy, meldujemy się i rozbijamy. Na recepcji dostajemy bezpłatne vouchery na całodzienny pobyt na basenach na każdy dzień noclegu na polu namiotowym. 

Na terenie campingu są budynki z toaletami, łazienkami i prysznicami, a także wspólna kuchnia. Są też lodówki i pralki, z których można korzystać. Poziom czystości w łazienkach nie zachwycał, ale domyślam się, że to w dużej mierze "zasługa" jego mieszkańców, którzy potrafią wylać do umywalki garnek zupy i dziwią się, że odpływ się zapchał cząstkami... No cóż, dopóki nie włączy się myślenia, nie pomoże nawet sprzątanie 10x dziennie. Nie było jednak źle i spokojnie dało się korzystać ze wszystkich udogodnień. 

Camping położony jest w sąsiedztwie kompleksu basenowego - około 200 m od niego - wstęp na baseny jest w cenie noclegu na campingu.
Na terenie campingu są też domki, w pełni wyposażone i naprawdę na dobrym poziomie. Już zrobiliśmy rezerwację jednego kilka dni w przyszłym roku :)

W pobliżu campingu jest kilka supermarketów - jakieś 500 m dalej jest SPAR, trochę dalej Penny Market, a jeszcze dalej Lidl z identycznym asortymentem i cenami, jak polskie.

Cena? Bajka! Jeden nocleg dla naszej rodziny w namiocie z całodziennym wstępem na baseny termalne kosztował 10 000 HUF (czyli około 130 zł dla 5 osób). 















Na temat campingowego ekwipunku planuję osobny wpis :) Na wyjeździe towarzyszyli nam @boskibrodacz i @szydelkoczarydelko, którzy jeżdżą z dziećmi na kempingi od kilku lat, więc zamarzył mi się wpis gościnny z ich udziałem :)

Jeśli szukacie praktycznego namiotu dla 4 osób, który przetrwa niejedną burzę (mieliśmy kilka podczas naszego biwakowania) to polecam wam namiot Coleman Darwin 4 Plus.

Wycieczki w okolicy


Wyjeżdżając w jakieś miejsce, zawsze dokładnie sprawdzamy, co ciekawego można odwiedzić w okolicy. Tak było i tym razem - doskonale udało nam się rozplanować ten wspólny tydzień na Węgrzech. Koniecznie zobaczcie, co warto zobaczyć w okolicy.


Park Narodowy Hortobagy - wycieczka wozami po puszcie



Puszta to stepowa równina o charakterystycznym krajobrazie. To symbol prawdziwego, tradycyjnego węgierskiego życia.  Park Narodowy można zwiedzać na różne sposoby - my wybraliśmy wycieczkę wozami ciągniętymi przez konie. Taka atrakcja trwa około 1,5 h. Wycieczki organizuje stadnina koni Matai Menes. Podobno lepiej zrobić wcześniej rezerwację, ale my tego nie robiliśmy i się udało. Zaprzęgi wyruszają na pusztę codziennie od kwietnia do października co 2 godziny (10,12,14,16). Za bilet dla naszej 5-osobowej rodziny zapłaciliśmy 7500 HUF (bilet rodzinny - około 100 zł).
W drogę wyruszyły 4 wozy, w każdym z nich było miejsce dla kilkunastu osób. Przemieszczaliśmy się po piaszczystej, często nierównej stepowej drodze.

Podczas przejażdżki można zobaczyć bawoły, włochate świnie i owce śruborogie. Przy stadach wozy zatrzymują się i przewodnik opowiada o nich po węgiersku i angielsku. Ma też miejsce pokaz Czikoszów - dawnych pasterzy koni, którzy prezentują swoje umiejętności w ich ujeżdżaniu. Po pokazie dzieci mogą przejechać się na koniu prowadzonym przez pasterza.

Wycieczka kończy się blisko miejsca, z którego wyjeżdżaliśmy, istnieje możliwość obejrzenia stadniny i pracy rzemieślnika wyrabiającego naczynia z czarnej ceramiki (symbol puszty). 















Zoo w Nyíregyháza - Sóstógyógyfürdő


Ogród Zoologiczny w Nyíregyházie, jeden z największych na Węgrzech znajduje się w lesie dębowym o powierzchni 30 hektarów. Skupiono w nim aż 5 000 okazów - 500 gatunków zwierząt. Po raz pierwszy spotkałam zoo, w którym zwierzęta mają tak bardzo zbliżone do naturalnych warunki. W większości przypadków zwiedzających od zwierząt odgradzają jedynie rowy – suche lub z wodą.
Znajdujące się tu gatunki zwierząt możemy podziwiać w układzie uwzględniającym podział na poszczególne kontynenty, dzięki czemu przeżywamy prawdziwą podróż dookoła świata.
Najciekawsze atrakcje:
- Oceanarium - szklany korytarz z rekinami, o pojemności 500 tys. litrów
- Azjatycka dżungla z wodospadem
- Ścieżka przyrodnicza z mostem wiszącym prezentująca dziką przyrodę Ameryki Południowej

W zoo można zobaczyć naprawdę rzadkie zwierzęta - tygrys biały, biały lew, waran z Komodo, nosorożec indyjski, niedźwiedź polarny, niedźwiedź brunatny, rekin tygrysi, jaguar czy tygrys syberyjski.
Wraz z biletem dostaniecie mapę, która ułatwia poruszanie się po obszernym terenie. Są tu też bary i restauracje, budki z lodami, napojami i przekąskami, jest sporo ławek.
W roku 2015, 2018 Ogród Zoologiczny zdobył tytuł Najlepszego Ogrodu Zoologicznego Europy.










CENY BILETÓW - Dzieci do lat 3 płacą symboliczną kwotę 200 HUF, bilet dla rodziny 2+2 kosztował nas 10 800 HUF (ok. 150 PLN).

Eger - Dolina Pięknej Pani


Eger od zawsze był dla mnie symbolem dobrego wina. Najważniejszym miejscem degustacji win w tym mieście jest Dolina Pięknej Pani, która znajduje się 10-15 minut spacerem od historycznego centrum Egeru, to miejsce to coś niebywałego - ma wspaniały klimat i nastrój oraz wyborne wino. Obok niesamowitych piwnic, jakie tu się znajdują nie można przejść obojętnie.

Można chodzić od jednej do drugiej i degustować różne rodzaje win. Na miejscu można zakupić wino, które lane jest wprost z beczek. Wino zakupione w takich piwnicach jest bardzo atrakcyjne cenowo, a sama degustacja, możliwość porozmawiania z właścicielami o ich winie to ogromna przyjemność.

Podobno „Piękna Pani” symbolizuje jedną z bogiń pogańskich, odpowiednik Wenus, bogini miłości, której ofiary składano w tym miejscu.
Wśród właścicieli piwnic panował zwyczaj odwiedzania się nawzajem, w połączeniu z degustacją win. W tym czasie kobiety nie mogły wchodzić do piwnicy (co za okrutne zwyczaje!), ich rolą było donoszenie kiełbasy, chleba i słoniny swoim panom, aby mogli kontynuować zabawę.
Dzisiejsza Dolina to ponad 150 piwnic i jakiś rodzaj czarującego nastroju, którego nie spotkacie nigdzie indziej.







Tokaj - Hercegkut 

Hercegkút to mała miejscowość w pobliżu Sárospatak, leży w tokajskim regionie winiarskim, wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Krajobraz jest tu niezwykły - rzędy piwniczek, wykutych w wulkanicznym tufie. Widoki niczym z Hobbita. Jedna obok drugiej, jedna nad drugą - dziesiątki piwniczek w zwartej, gęstej zabudowie. Warto je odwiedzić i spróbować doskonałych tokajskich trunków. 
Bardzo posmakował nam furmint - może być wytrawny, półwytrawny lub słodki, a także muskotály, bardzo charakterystyczne wino muskatowe o głębokim aromacie.







8 komentarzy:

  1. Baseny wyglądają super. Relaks i zabawa zagwarantowana na dobrych kilka godzin :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie te baseny wyglądają. Świetny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I znalazłam miejsce na wakacje z rodzinką. Myślę, ze jak im pokaże te zdjęcia to nie będę musiała długo namawiać do wspólnego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wiem skąd Pani bierze te wszystkie miejsca, ale co jedno to lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super miejsce, atrakcje dla każdego. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miejsce fajne, kilka lat temu odkryliśmy Tiszaujvaros i polecamy (na wyjazd z dziećmi sprawdza się idealnie :) .

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger