9/17/2013

Zwiedzamy: BALI z dzieckiem - praktycznie :-)

Podróżowanie z Maluszkiem, zwłaszcza w tak odległe rejony, wymaga gruntownego przygotowania - nie jest już takie beztroskie i pełne improwizacji, jak to u nas kiedyś bywało.
Wszystko trzeba dokładnie przemyśleć i zaplanować - począwszy od celu i rodzaju podróży. Lepiej odpuścić sobie rajd przepełniony zwiedzaniem czy wszelkie sporty ekstremalne ;-). Wolniejsze tempo i mniejsza ilość odwiedzanych miejsc też ma swój urok - pozwala nam skupić się na detalach i bardziej cieszyć się chwilą. To często bywa przyjemniejsze niż "zaliczanie" kolejnych zabytków.
My chcieliśmy znaleźć miejsce, gdzie można odpocząć i dać dziecku dużo swobody - i tu świetnie sprawiają się wszelkie plaże i morza, a jednocześnie mieć możliwość zobaczenia czegoś ciekawego, interesujących miejsc i różnych zwyczajów. Na Bali znaleźliśmy i jedno i drugie :-)

A jak wygląda Bali z dzieckiem?
O czym warto pamiętać i na co zwrócić uwagę?
Oto nasze podsumowanie.





Na miejscu zastaliśmy całkiem przyjemne ceny :-)
Wynajęcie samochodu z kierowcą na cały dzień to tutaj koszt rzędu 60$, a smaczny obiad można zjeść już za równowartość 3-5$ (i to w miejscowościach turystycznych, a nawet w knajpce na samej plaży). Świeżo wyciskane soki owocowe kosztują w granicach 2$, woda mineralna 1,5 l w restauracji ok. 1$, piwo 0,5 l ok. 3$.
Przylatując do Indonezji musimy nabyć wizę, koszt 25$ od osoby (nawet tej najmniejszej). Poza tym spotkamy się tam z krajowymi opłatami wylotowymi, ok. 4$ oraz opłatą wylotową opuszczając kraj - ok. 15$ od osoby (z nich maluszki są zwolnione:-)).
Opłaty za wstęp do poszczególnych świątyń (tych odwiedzonych przez nas) wynoszą od 1-3$, w cenie jest również wypożyczenie saronga (uwaga, często próbują naciągnąć na ich zakup bądź wypożyczenie).
Ceny noclegów są bardzo zróżnicowane, w ciekawych miejscowościach przy plaży nie należą one do najtańszych, chociaż dobrze szukając można znaleźć miejsca o całkiem dobrym standardzie, nawet z basenem już od 30$ za pokój/bungalow. Ale zwykle trzeba liczyć się z kosztem ok. 50$ i więcej.
Tańsze noclegi i wyższy standard (choć często bez basenu) znaleźliśmy w mieście Ubud. Tu za bardzo ładny bungalow w pięknym ogrodzie płaciliśmy 25$, ze śniadaniem. 

W mieście jest sporo supermarketów, na każdym kroku spotykamy też bankomaty, banki i kantory. Na Bali, podobnie jak w większości azjatyckich krajów na porządku dziennym jest targowanie (no może poza supermarketami;-)), praktycznie wszędzie ceny podlegają negocjacjom - i to ogromnym, zejście z ceny o 70% to standard. Nieco to uciążliwe, ale cóż takie panują tu zwyczaje :-). 

W Indonezji jest kilka tanich linii lotniczych, których standard nie odbiega za bardzo od naszych, choć podobno zdarzają się przypadki, że np. linie Merpati odwołują lot z powodu niewystarczającej liczby pasażerów...
My lecieliśmy z Jakarty do Denpasar (Bali) liniami Sriwijaya, które zrobiły na nas bardzo dobre wrażenie, podczas lotu rozdawano nawet wodę i drożdżówki :-) Lot kosztował nas ok. 40$/osobę, w cenie jest również bagaż do 20kg, maluszek płaci jedynie jakąś symboliczną opłatę.
Z powrotem lecieliśmy liniami Lion Air, co nieszczególnie miło wspominamy z powodu strajku, który akurat wtedy miał miejsce. Aczkolwiek do samolotu i obsługi nie mamy żadnych zastrzeżeń.
Polecam bardzo dobrą wyszukiwarkę lotów wewnętrznych po całej Azji - www.utiket.com, jest przejrzysta i aktualna.
Bilety można kupić online lub na lotniskach. Ceny od 35$ (promocyjne) do 100$ i więcej. Kupując online warto pamiętać, żeby dokonać zakupu odpowiednio wcześnie przed wylotem, ponieważ autoryzacja płatności kartą kredytową trwa od 24-48h.

Lotnisko w Jakarcie składa się z 3 terminali, dość od siebie oddalonych. Pomiędzy nimi kursuje bezpłatny shuttle bus co kilkanaście minut (również nocą). Na lotnisku jest WiFi.
My do Jakarty lecieliśmy liniami Emirates, trasą Warszawa-Dubaj-Jakarta. Z Amsterdamu są loty bezpośrednie na Bali, liniami KLM. Będąc tylko tranzytem w Dubaju nie potrzebujemy nabywać tu dość kosztownej wizy, przebywanie do 24h na tamtejszym lotnisku jest z niej zwolnione. Na lotnisku w Dubaju można bezpłatnie korzystać z dziecięcych wózków (Maclaren z rozkładanym oparciem, bez budki), co jest dużym ułatwieniem dla podróżujących rodzin.


Polska kolej miło nas zaskoczyła przy okazji podróży z Krakowa do Warszawy pociągiem - przynajmniej co do ceny ;-) - tzw. bilet rodzinny daje nam 30% zniżki na wszystkie pociągi, jeśli podróżujemy z dzieckiem do lat 3.

Przed egzotyczną podróżą  z dzieckiem konieczna jest wizyta u lekarza, warto poradzić się jakie leki i suplementy powinniśmy ze sobą zabrać. Na miejscu nie zawsze jest możliwość ich zakupu (choć w Ubud widzieliśmy kilka aptek). Przed wyjazdem warto również zaszczepić się przeciw WZW typu A (dzieci od ukończenia 1. roku życia, 2 dawki, koszt ok. 100zł/dawka). Jeśli chodzi o profilaktykę przeciwmalaryczną, to polecam podróżowanie w porze suchej i w rejony o niewielkim nasileniu malarii (w porze suchej jest ono znikome). Na Bali na przełomie sierpnia i września nie spotkaliśmy żadnego komara, no może był jeden w Ubud :-) Nie należymy do zwolenników zażywania tabletek przeciwmalarycznych - tym bardziej, że wielu lekarzy je odradza, biorąc pod uwagę ich szkodliwość, a także nie do końca potwierdzoną skuteczność. Oczywiście warto zabrać ze sobą dobre repelenty. Oby się nie przydały, tak jak nam :-)
I nie zapomnijmy również o ubezpieczeniu turystycznym.

Wyjeżdżając z Maluszkami, warto przynajmniej na pierwsze dni zabrać ze sobą pieluchy (zanim dobrze rozejrzymy się po okolicy) oraz gotowe dania w słoiczkach i kaszki (na wypadek, gdyby kuchnia azjatycka im nie zasmakowała:-)).



A nasze "turystyczno-gadżetowe" zestawienie przedstawimy następnym razem :-)






4 komentarze:

  1. Cenne dane. Jeśli kiedyś będę miała możliwość podróżowania na Bali to skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :-) Życzę, żeby to nastąpiło jak najprędzej :)

      Usuń
  2. Właśnie jesteśmy w trakcie planowania naszej wycieczki na Bali. Czy możesz powiedzieć gdzie mieszkaliscie? Czy to była jedna lokalizacja? Jak długo byliście na Bali?

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie nocowaliscie na Bali? Czy była to jedna lokalizacja, czy więcej? Jesteśmy w trakcie planowania naszego wyjazdu na Bali z 1.5 roczna córka i 6 miesięcznym synkiem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger