poniedziałek, 15 września 2014

10 razy 10 - bardzo nietypowy elementarz

U Tullet'a nic nie jest zwyczajne. Szalone pomysły, przedziwne ilustracje, element zaskoczenia, a przede wszystkim - różne sposoby interpretacji.
Bo to, jak będziemy bawić się jego książkami zależy tylko i wyłącznie od naszej wyobraźni - ile osób, tyle pomysłów. Im więcej, tym ciekawiej :)
Nie inaczej jest z jego najnowszą książką - jeszcze "cieplutką" nowością od wydawnictwa Babaryba.



Wielbiciele dotychczasowej twórczości Tullet'a nie będą zawiedzeni, ale zdradzę wam, że ta książka jest nieco inna. To książka przypominająca elementarz - mamy tu kilka rozdziałów, a każdy z nich dotyczy innego zagadnienia.
Na poczatek mamy cyfry i liczbę 10 - duże, całostronicowe znaki, podpisane drukowanymi literami.


Potem liczymy na palcach jednej ręki. Ale uwaga, jeśli myślicie, że jest to możliwe tylko do 5, to ta książka uświadomi wam, że jest zupełnie inaczej :)


Kolejny rozdział to kolory. Podobnie jak w jego ostatniej książce - "Kolory", trochę się nimi pobawimy uzyskując nowe, ciekawe połączenia.


Gdy uzyskamy już 10 barw, przyjrzymy się częściom ciała.
Ale i tu nie będzie zwyczajnie. Odwracając kolejne strony, krok po kroku będziemy konstruować potwora - trudno powiedzieć czy jest on bardziej straszny czy zabawny :)


Kolejny "rozdział" nosi tytuł Było sobie życie. 
Z każdą kolejną stroną na naszym obrazku pojawi się nowy element, który pomoże nam stworzyć ciekawą opowieść o powstawaniu życia - będzie tu i słońce, i rośliny, i zwierzęta, a nawet pierwsi ludzie i jabłko z zakazanego drzewa.

Następnie kolej na kształty. Również one mogą posłużyć nam do stworzenia ciekawej opowieści dla naszych pociech - wystarczy tylko użyć swojej wyobraźni :)

Na kolejnych stronach przyjrzymy się grom - zarówno tym biernym, jak i czynnym - na świeżym powietrzu.
Będzie okazja, żeby opowiedzieć dzieciom na czym polega gra w klasy, w skakankę, badmintona czy inne.


Po zabawach ruchowych pora na wyciszenie, bo będziemy wspólnie opowiadać bajkę :)
Tu również możemy popuścić wodze fantazji i stworzyć jakąś niezwykłą historię na podstawie obrazków, jakie tu znajdziemy.

Jeśli opowieść nie uśpi naszego malucha - a nie sądzę, żeby tak było :) to możemy wybrać się na wyścig.


Dalej czeka nas kilka zgadywanek - również z liczbami w roli głównej (ale nie tylko z nimi).


A na koniec poznamy nieco większe liczby. 100, 1000, 10000, 100000, 1000000, 1000000000, aż do nieskończoności...
Prawda, że to niezwykły podręcznik? 
Na pewno sprawi, że odkrywanie świata liczb na długo zostanie nam w pamięci :)

Książka "10 razy 10" ukazała się nakładem wydawnictwa Babaryba.
Można ją kupić w promocyjnej cenie TU.



4 komentarze:

  1. To będzie kolejny hit tego autora :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię to wydawnictwo. Mają naprawdę świetne książki dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesująca, z chęcią bym ją obejrzała

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy, kupiliśmy jak sie tylko pojawiła. Na początku pomyślałam, że trochę się rzuciłam jak Reksio na szynkę...i czułam lekkie rozczarowanie. Ale Lili wręcz przeciwnie...Wymagająca książka od rodzica wymyślenia jak jej używać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...