niedziela, 21 grudnia 2014

Mikrulki

Mikrulki to maleńkie stworki mieszkające pod podłogą pewnego domu. Mocno przywiązane do swojego mrocznego terenu, a zarazem nieco bojaźliwe, wszelkie informacje o szerokim "nad-podłogowym" świecie czerpią z opowieści pewnego żuczka Nabrdalika, który co pewien czas je odwiedza. Te jego historie są dla Mikrulków nie lada rozrywką.
Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia i Mikrulki opuszczają swój przytulny kącik, żeby wyruszyć w nieznane - czyli do tajemniczego, jasnego pokoju (który w rzeczywistości jest zwyczajnym pokojem - ale dla nich czymś zupełnie niesamowitym).



 Zanim opowiem wam, z jakimi przygodami przyjdzie im się zmierzyć - przybliżę wam nieco te sympatyczne stworki. 
Mamy tu więc Klapioka - uroczą istotkę z niesamowitymi uszami, Kłucza - zielonego czworonoga o długim ryjku, Zazdrosię - szczuplutką dziewuszkę o jasnych włoskach upiętych w kucyki, Sobka - drobnego blondyna, który uwielbia trzymać rączki w kieszeniach, Bąbla - uroczą czerwoną kulkę z rączkami i nóżkami, czarną i okrągłą Oponkę oraz Nupla - różowego, kosmatego stworka z niebieskim smoczkiem w buzi.
Prawda, że niezwykła towarzystwo?


            Mikrulki różnią się od siebie nie tylko wyglądem, ale również temperamentem i charakterem. 
            Dokładnie poznajemy je podczas wędrówki przez pokój pełen tajemniczych przedmiotów.
Całą podróż Mikrulków obserwuje z góry Ludzik Chodzący Po Suficie wraz ze swoim puszystym towarzyszem Fufiakiem ochoczo komentując ich poczynania.
W tych jego komentarzach możemy dopatrywać się wielu ciekawych spostrzeżeń i prawd życiowych. Warto się przy nich na chwilę zatrzymać i przeanalizować je wspólnie z dzieckiem.


Mikrulki podczas swojej podróży odkrywają różne "przedziwne przedmioty" takie jak gwóźdź, monetę czy dywan. W poznawaniu obcego terenu Mikrulkom pomaga mieszkająca w szafie Perpetua, która wyjaśnia im do czego służą napotykane przez nie przedmioty. 


"Mikrulki" to opowieść, która pokazuje zupełnie nowe oblicze doskonale nam znanych przedmiotów i sytuacji, a co za tym idzie, zamienia to co zwyczajne - w coś niezwykłego.
To również piękna historia o przyjaźni i współpracy. Uczy, że egoizm nie jest właściwą postawą i nie niesie za sobą niczego dobrego.


Ciekawą i oryginalną treść książki, pięknie uzupełniają liczne kolorowe ilustracje. 
Muszę przyznać, że ich autorka - Kamila Strzeszewska tak doskonale zilustrowała postacie Mikrulków, że trudno byłoby je sobie lepiej wyobrazić. 
Pomysł autorki - Asi Olejarczyk nadania zwyczajnemu pokojowi aury tajemniczości i uczynienia z niego areny przygód sympatycznych stworków jest fenomenalny.


Książeczka na pewno spodoba się przedszkolakom, którym jest dedykowana.
Dodatkowo fani Mikrulków mogą zajrzeć na mikrulkową stronę www.mikrulki.pl, gdzie znajdą masę dodatkowych atrakcji.

Wydawnictwo Novae Res

4 komentarze:

  1. I znowu tytuł mnie zmylił, nie wpadłabym na to, że będzie o książce :-p Super wygląda, tyle, że dla Pawła za dużo tekstu póki co.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książeczkę - naprawdę pomysłowa! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...