niedziela, 13 września 2015

Tatry z dziećmi? Polecam Kościelisko!

Rodzinne podróże są możliwe przez cały rok, nie tylko w miesiącach wakacyjnych. Z pogodą bywa różnie - niezależnie od pory roku, a na górskie wędrówki czasem nawet lepsza jest jesień niż upalne lato. My we wrześniu wybraliśmy się w dwa przepiękne i bardzo malownicze miejsca. O pierwszym - Pieninach, pisałam wam kilka dni temu, drugim naszym celem były Tatry.
Niestety sporo padało, więc nie udało nam się zrealizować wszystkich planów, ale mimo to nasz pobyt w Kościelisku był bardzo udany - i dużą tego zasługą było wspaniałe miejsce, w którym się zatrzymaliśmy ☺.





KOŚCIELISKO - OKOLICA

Kościelisko to podhalańska wieś położona w Rowie Kościeliskim i Pogórzu Gubałowskim, sąsiadująca z Zakopanem. To bardzo dobry punkt wypadowy do pieszych wypraw w góry i tatrzańskie doliny, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi (zdecydowanie wygodniejsze miejsce niż zatłoczone Zakopane). Do przepięknej Doliny Kościeliskiej jest przysłowiowy rzut beretem, a to fantastyczne miejsce na spacer nawet z najmłodszymi pociechami (można przebyć je z wózkiem).



ZAKWATEROWANIE - PENSJONAT REYMONTÓWKA

To zdecydowanie jedno z najbardziej przyjaznych rodzinom miejsc, jakie do tej pory spotkaliśmy.
Od przekroczenia progu pensjonatu czuje się tu przemiłą atmosferę i widzi uwagę, jaką jego pracownicy poświęcają zwłaszcza najmłodszym gościom.


Żeby bardziej przybliżyć wam, co mam na myśli, powiem, że dzieci mają tu nawet swoją własną recepcję, w której muszą się zameldować po przyjeździe rysując w księdze "meldunkowej" dowolny obrazek, za co następnie otrzymują drobny upominek :)
Wspaniały pomysł i ukłony dla pomysłodawcy tego projektu - moja 3-latka była zachwycona i trudno było ją stamtąd zabrać :)
W dużej mierze za niewątpliwie gościnną i przyjazną atmosferę w tym uroczym miejscu odpowiada pan Karol - manager hotelu, który każdego gościa traktuje absolutnie wyjątkowo i ma doskonały kontakt z dziećmi.


Pokoje rodzinne są przestronne i mają świetnie zaopatrzony aneks kuchenny. Ze sprzętów jest tu czajnik, kuchenka, lodówka, telewizor, a na korytarzu - mikrofalówka i pralka.


Rezerwując pokój w Reymontówce otrzymujemy maila z wyczerpującą informacją na temat naszego pobytu w tym miejscu - dokładny opis pokoju, listę sprzętów i udogodnień dla dzieci, z której możemy wybrać to, co ma znaleźć się z naszym pokoju (bez dopłat): łóżeczko turystyczne z pościelą, wanienka, podest, niania elektryczna, krzesło dziecięce w jadalni, plastikowe naczynia/sztućce, śliniaki.


Dodatkowo goście otrzymują tu kartę tatrzańską na cały okres pobytu (z licznymi zniżkami w różnych obiektach).


Widok z okna zapiera dech w piersiach :)


W cenie noclegu jest śniadanie w formie bufetu - smaczne i różnorodne. 
Bardzo podobało mi się rozwiązanie z umieszczeniem monitorka przy schodach na piętro, na którym wyświetlano różne przydatne informacje oraz menu na dany dzień.


Przy pensjonacie znajduje się plac zabaw z fajnymi drewnianymi sprzętami.


W budynku obok jest jacuzzi.


Oprócz świetnych warunków i niezwykle miłej atmosfery, zadbano tu o zorganizowanie ciekawych animacji dla najmłodszych i nie tylko.
My w pierwszy dzień pobytu załapaliśmy się na ognisko z pieczeniem kiełbasek w towarzystwie najprawdziwszego Gazdy!


To atrakcja nie tylko dla dzieci, bo to głównie dorośli nie mogli nasłuchać się ciekawych opowieści w jego wykonaniu i nie ustawali w zadawaniu pytań. Nawet konkursy były :)


W kolejnych dniach odbyło spotkanie z ratownikiem TOPR z obsady helikoptera ratunkowego (prezentacja sprzętu, anegdoty, historie z akcji) i teatrzyk dla dzieci.
Była także możliwość zostawienia dziecka pod opieką profesjonalnych niań podczas zorganizowanych zajęć animacyjnych (2,5h). Nie korzystaliśmy z tej opcji, więc nie powiem wam, na czym dokładnie polegały te zajęcia.


Jestem pewna, że jeszcze niejednokrotnie zawitamy do Reymotówki. Takich miejsc wciąż jest zbyt mało, dlatego trzeba koniecznie zachować w pamięci tę miejscówkę :)
Warto wiedzieć, że Pensjonat Reymontówka, jako jeden z 2 obiektów na całym Podhalu spełnia wszystkie wymogi jako "Hotel Przyjazny Rodzinie" i otrzymał certyfikat 5*****.

CENY:

W sezonie letnim nocleg w pensjonacie to 110 zł/os dorosłą (ze śniadaniem, sauną i jacuzzi), jedno dziecko do lat 5 gratis (kolejne 25 zł).
Szczegółowy cennik tu - KLIK.
 Warto skorzystać z promocyjnych pakietów pobytowych - KLIK.


DOLINA KOŚCIELISKA

Tak, jak wspominałam na początku, można zwiedzić ją z wózkiem. My z tej opcji nie korzystaliśmy - nasz 11-miesięczny maluszek podróżuje w nosidełku, a 3-latka na własnych nóżkach.
Jestem z niej ogromnie dumna, bo w tym wieku naprawdę łatwo o zniechęcenie. 
Zawsze sprawdza się opcja z historyjkami, o których pisałam wam w relacji z Jaworek - tym razem w podróży towarzyszyła nam wymyślona przeze mnie opowieść o leśnych królikach zamieszkujących Dolinę Kościeliską i skrywających pewną niezwykłą tajemnicę... :)


Dolina ma około 9 km długości, a jej dnem płynie Kościeliski Potok. To przepiękny wąwóz skalny, który naprawdę warto odwiedzić z dziećmi.
Kiedyś wydobywano tu srebro i miedź, dziś cieszy oczy cudowną przyrodą.
To niezwykłe miejsce bywało natchnieniem wielu pisarzy - choćby takich, jak Stefan Żeromski czy Kazimierz Przerwa - Tetmajer.
Dolina leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jeśli ktoś nie ma ochoty na wędrowanie, może opłacić dorożkę.





Polecam zaopatrzyć się w oscypki właśnie tutaj - są pyszne i oryginalne (nie przesolone, jak większość bubli)! 
Do parkingu przy wlocie doliny dotarliśmy z pensjonatu samochodem w kilka minut.

CENY:

Parkingi są płatne - ok. 10 zł. Wstęp 5 zł/os. dorosła. Maluchy nie płacą.


ZAKOPANE - KRUPÓWKI

Być z dziećmi w Tatrach i nie odwiedzić Krupówek? Odpada :)
Poza sezonem nie jest tu już tak tłoczno, więc spacerowanie jest całkiem przyjemne.
Krupówki każdy doskonale zna, więc pokażę wam tylko kadry z 2 miejsc, które moim zdaniem warto tu odwiedzić z maluchami :)


Na początek fabryka cukierków i obejrzenie pokazu ich tworzenia - z degustacją!
Podobne miejsce odwiedziliśmy w Krakowie, ale niezmiennie wywołuje ono zachwyt na twarzy córy :)



Drugie zdecydowanie godne polecenia miejsce na Krupówkach to naturalne lody - prawdziwe niebo w gębie, nie ograniczające się do standardowych gałek - po prostu mówimy za jaką kwotę porcję chcemy i możemy mieszać ze sobą dowolne smaki. A i ceny bardzo przyjazne :)


I co, udało mi się was choć trochę zachęcić do rodzinnego wypadu w Tatry?
Mam nadzieję, że tak :)

Aha, szczegółowe namiary na pensjonat Reymontówka znajdziecie na ich stronie internetowej:


Mają tam też fajny MINI - PRZEWODNIK.

***

A po więcej podróżniczych inspiracji z naszych wyjazdów i nie tylko zapraszam was na stronę naszej akcji - PODRÓŻE KSZTAŁCĄ.





11 komentarzy:

  1. Piekny pensjonat! Widać, że robiony z myslą o dzieciach! uwielbiam takie miejsca :) Swoimi zdjęciami zwiększyłaś moją tęsknotę za Tatrami........ ach!

    OdpowiedzUsuń
  2. My w tym roku byliśmy w Karkonoszach. Polecam wszystkim rodzicom z dziećmi!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja polecam z dziećmi Dolinę Chochołowską. Jest delikatniejsza, jak i też można skorzystać z transporty koleją gdy dzieci nie mają już siły :-)
    U mnie niedawno pojawił się podobny wpis zwiazany z Tatrami i dziećmi w górach :-)
    Pozdrawiam
    www.rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. My już w piątek wybieramy się Reymontówki, mam nadzieje że tylko pogoda nam dopisze, bo o nic innego się nie martwię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byliśmy zeszłej jesieni.
    Potwierdzam, Reymontówka to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi.
    I przyjacielski Pan Karol jako prawdziwy gospodarz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejej, ale inspiracja :-)
    Jedziemy albo jeszcze tej jesieni, albo na wiosnę przyszłego roku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe spaliśmy chyba nawet w tym samym pokoju, czyżby nr 51?:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tatry to mój plan na kolejne wakacje. Mam nadzieję, że uda nam się go zrealizować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy tam jest jakiś kominek?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...