czwartek, 1 października 2015

Basia i remont

Tę bohaterkę niektórzy bardzo lubią, inni całkowicie od niej stronią. My zaliczamy się do tej pierwszej grupy. Za co lubimy Basię? Za naturalność, za bezpretensjonalność, urok osobisty. Za to, że jest zwyczajna, normalna - zresztą jak cała jej rodzina, że nie gonią ślepo za modą, że wyznają wartości, które i nam są bliskie. Początkowo trudno nam było przyzwyczaić się do ilustracji Marianny Oklejak, ale i te zdążyliśmy polubić. Bo Basia towarzyszy nam już od dłuższego czasu i to właśnie ona sprawiła, że moja niespełna wówczas trzylatka zasmakowała w dłuższych lekturach.


"Basia i remont" to najnowsze "dziecko" Zofii Staneckiej. Remont to spore wydarzenie w życiu małej dziewczynki (zresztą nie tylko dla niej). Z jednej strony to ciekawe doświadczenie, a z drugiej niemałe zamieszanie. Tak jest i tutaj. Kiedy mamie w koncu udaje się przeforsować temat wyremontowania mieszkania, zaczynają dziać się dziwne rzeczy - pakowanie, nocowanie u babci, dziwnie ubrani panowie z narzędziami, nieco podenerwowani rodzice. A już największym zaskoczeniem jest widok mieszkania podczas owego remontu, które wcale nie przypomina tego, które Basia dobrze znała.
Nie będę wam zdradzać szczegółów fabuły, powiem tylko, że miłośnikom Basi na pewno się spodoba.





A wy znacie już Basię?

Wydawnictwo Egmont

4 komentarze:

  1. Oooo już macie najnowszą Basię. My też zaliczamy się do grupy, która uwielbia Basię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Basię doskonale znamy ale tej części jeszcze nie mamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas Basi nie ma, bo Tosi do gustu nie przypadła, ale w obliczu planowanego remontu byłabym gotowa się na nią skusić.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...