czwartek, 21 kwietnia 2016

Ach, ten Emil!

Pamiętacie książkę o dzieciach z Bullerbyn w wersji dla przedszkolaków?
Wpis o niej cieszył się na blogu ogromnym zainteresowaniem. Najwyraźniej nie tylko nam bliska jest twórczość Astrid Lindgren
Pewnie trochę przez sentyment do własnych wspomnień z dzieciństwa, kiedy to rozczytywałam się w jej powieściach, a trochę przez ten wspaniały zwykły-niezwykły świat z książek Astrid, na naszej półce przybywa książek jej autorstwa. 
Świat dziecięcych marzeń i zabaw, radości z codzienności i czerpania z niej pełnymi garściami. 
Bez elektronicznych bajerów, internetu czy telefonów, za to z udziałem najwspanialszego z mediów - wyobraźni.



 Książka "Ach, ten Emil!" to kolejna ulubiona pozycja w biblioteczce mojej 4-latki. 
Zawiera bardzo przystępnie opisane historie, które idealnie sprawdzą się już u przedszkolaków. Jeśli więc szukacie pierwszej lektury o przygodach Emila dla kilkulatka - to będzie doskonały wybór. 
Doskonałe ilustracje Bjoerna Berga bardzo dobrze współgrają z treścią książki i świetnie oddają jej klimat. 
Znajdziecie tu 10 opowiadań o najciekawszych przygodach chłopca-psotnika o wyglądzie aniołka :)
Niecodzienne perypetie Emila są też bardzo dobrym sposobem na rozwój słownictwa naszych pociech i wzbogacenie wiedzy o różne ciekawostki z czasów, które są dla nich zupełnie nieznane.
Będzie o Świnkoknotku, o tym, jak Emil utkwił głowę w wazie, jak wylał na głowę tacie misę z czerniną czy jak przez nieuwagę zamknął go w wychodku. A to tylko niewielki wycinek z jego możliwości :)





Książka "Emil i ciasto na kluski" to bardziej szczegółowe opowiadanie o kilku przygodach naszego psotnika. Wszystkie one w krótszej wersji są zawarte w poprzedniej książce, ta stanowi wersję rozbudowaną, z odrobinę trudniejszym słownictwem, ale mimo to moja córka pochłonęła ją całą w jeden wieczór. W tej wersji nieco więcej miejsca poświęcono idei słynnej drewutni :)
Przezabawna, świetna lektura - nie tylko na dobranoc.
Książka wydana jest identycznie jak poprzednia - układ poziomy, format A4, 32 strony, ten sam ilustrator. 





Obie książki ukazały się nakładem Wydawnictwa Zakamarki.

Polecam szybko się w nie zaopatrzyć, żeby nakład się nie wyczerpał, bo to nie nowości, a zdecydowanie warto mieć je na swojej półce :)

Znajdziecie je TU/TU

2 komentarze:

  1. Taką kolorową to bym mogła czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna:) Aż mi się moje dziecięce lektury przypomniały!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...