poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Pierwszy aparat fotograficzny Twojego dziecka - Kidizoom

Nowe technologie otaczają nas ze wszystkich stron. 
Obecnie trudno sobie wyobrazić życie bez komputera, komórki czy aparatu. Są nawet książki, które czyta się przy użyciu różnych aplikacji. Moim zdaniem z nowymi technologiami nie ma co przesadzać, ale i nie powinniśmy się na nie zamykać. Każdy z nas najlepiej wie, z czego lepiej zrezygnować, a co udostępniać naszym dzieciom. 
Ja postawiłam na aparat, żeby moja 4-latka mogła również dokumentować nasze wyjazdy i inne ciekawe momenty. Zdjęcia towarzyszą nam stale, więc dlaczego nie zachęcić do samodzielnych prób forograficznych również naszych dzieci?

Kidizoom marki Vtech to produkt niezniszczalny :) Wiem, co mówię, bo gdy wzieła go w obroty moja niespełna 2-latka, zaliczył kilka upadków, z których wyszedł bez szwanku.
Poza niezniszczalną obudową mamy tu naprawdę dobrej jakości sprzęt dla dziecka. 
Jest tak prosty w obsłudze, że poradzi sobie z nim nawet 3-latek, a poza funkcją robienia zdjęć i filmów, mamy tu również ciekawe efekty specjalne i gry. 


Objektyw bardzo łatwo możemy obracać, więc zarówno "selfie", jak i tradycyjne zdjęcia wyjdą nam z łatwością. Matryca aparatu ma 2.0 mega pikseli i wbudowaną pamięć 256 ram, którą dowolnie można powiększać kupując kartę o wyższych parametrach.
Aparat ma 4x zoom optyczny.


Wyświetlacz jest kolorowy i bardzo wyraźny, a przyciski intuicyjne. Niebieskie elementy obudowy są gumowe, co zapobiega wypadnięciu aparatu z rąk, dodatkowo w zestawie jest sznureczek, który możemy przyczepić do dłoni.


Nawet nie sądziłam, że aparat zrobi takie wrażenie na mojej córce i tak bardzo ją zainteresuje. Myślę, że spory udział miał w tym fakt, że to prawdziwy aparat, a nie dziecięca zabawka. 
Wiele teorii wychowania dzieci podkreśla, że obecność prawdziwych przedmiotów użytkowych w ich życiu jest szczególnie ważna. Jeśli więc mają bawić się aparatem, to takim, żeby potrafił robić zdjęcia - jak prawdziwy.
Ten aparat może zachęcić nasze dziecko do rozwijania fotograficznej pasji i czynnego dokumentowania naszych wspólnych przygód czy otaczającej przyrody.



A teraz mały test, które z dwóch poniższych zdjęć, zrobiła "dorosła" lustrzanka, a które dziecięcy Kidizoom?*
 Zdjęcia zostały zrobione w trybie automatycznym:

A


B


Jakość zdjęć z tego aparatu naprawdę mnie zaskoczyła - spotkałąm się z kilkoma opiniami, że zdjęcia są słabiutkie i niewyraźne. Byść może chodziło o wcześniejsze modele.
Według mnie to całkiem dobra jakość i idealny sprzęt na rozpoczęcie przygody z forografią.
Dzięki niemu dziecko dostrzega istotę światła i odpowiedniego kąta ustawienia aparatu, żeby uzyskać najlepszą jakość.

- zdjęcie zrobione lustrzanką

- zdjęcie zrobione aparatem Kidizoom

Jak można się było spodziewać, największą frajdę sprawiało córce ozdabianie zdjęć dodatkowymi "bajerami".
Wszystko to jest dziecinnie proste i nasze pociechy same mogą w ten sposób ozdabiać zdjęcia. Jest naprawdę sporo możliwości takiej edycji.










Aparat zasilany jest bateriami typu paluszek (4 sztuki).

Moja córa zabiera swój sprzęt na wszystkie wyjazdy - kilka dni temu towarzyszył nam w Tatrach :)
Zdecydowanie polecamy!

Aparat Kidizoom - Vtech - KLIK


===
*Rozwiązanie zagadki:

A. Lustrzanka
B. Kidizoom

3 komentarze:

  1. To fakt zdjęcia sa naprawdę dobrej jakości. Czytając ten wpis sądziłam, że ten aparat to kolejny gadżet dziecka służący typowo jako zabawka, a to proszę jaka niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tosia byłaby zachwycona, uwielbia robić zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...