wtorek, 23 sierpnia 2016

Szkoła tuż, tuż czyli przegląd elementarzy

Już za kilka dni wiele przedszkolaków po raz pierwszy pójdzie do szkoły. To niezwykle ważne wydarzenie przede wszystkim dla nich, ale i dla całej rodziny, bo pewnie nie tylko one mocno przeżywają ten fakt :)
Dziś postanowiłam pokazać na blogu zestawienie elementarzy, które w ostatnim czasie pojawiły się na rynku, a muszę przyznać, że to bardzo dobre i niezwykle różnorodne pozycje, które z zdecydowanie mogą ułatwić naszym pociechom szkolny start.



Elementarz, czyli jak mówi słownik języka polskiego, podręcznik do podstawowej nauki czytania i pisania lub książka wprowadzająca w najbardziej podstawowe zagadnienia jakiejś dziedziny. Nic więc dziwnego, że obecnie elementarze to nie tylko nauka czytania. 

Na początek elementarz, który był u nas pierwszą tego typu książką - "Poczytam ci mamo - Elementarz" autorstwa Beaty Ostrowickiej.


Nauka czytania to niezwykle ważny etap w rozwoju dziecka.
Zanim jednak dziecko opanowuje tę trudną umiejętność, to podczas zabaw w czytanie rozwija się w wielu kierunkach - językowo, poznawczo, ćwiczy analizę i syntezę wzrokową, a także zdobywa wiedzę o otaczającym świecie.
Warto więc wykorzystać zainteresowanie dzieci czytaniem i literami i jak najwcześniej pokazywać im, ile przyjemności daje samodzielne czytanie.
Ta książka swoją formą nawiązuje do idei czytania globalnego.
Dzieci od najmłodszych lat zapamiętują całe wyrazy, czyli czytają globalnie - słowa otaczają je z każdej strony, nazwy sklepów, reklamy, szyldy informacyjne - to często pierwsze słowa, które nasze dziecko potrafi przeczytać globalnie.
W tym elementarzu w wielu miejscach zastosowano właśnie tę metodę.


Książka jest podzielona na 3 części. Pierwsza skierowana jest do dzieci, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z czytaniem. Dużo ilustracji i pojedyncze słowa, które po kilkukrotnej wspólnej lekturze, dziecko może przeczytać samo.
Kolejna część to krótkie, proste teksty. Najpierw podstawowe litery, najprostsze pod względem fonetycznym. Później nieco trudniejsze - diakrytyczne czy zmiękczenia. Tekstom towarzyszą dymki ze słowem w 3 wersjach - cały wyraz, wyraz z zaznaczonymi na kolorowo spółgłoskami i samogłoskami oraz wyraz podzielony na sylaby.
Trzecia część to tekst trudniejsze. Zawierają dwuznaki i wyrazy nieco bardziej skomplikowane pod względem czytelniczym (np. uproszczenia).
Struktura jest dobrze przemyślana - dziecko stopniowo zdobywa kolejne etapy zaawansowania.


Książkę zilustrowała Kasia Kołodziej, jej sympatyczny styl jest nam dobrze znany z wielu dziecięcych publikacji.
Bardzo podobają mi się teksty, w których niektóre słowa zastąpiono obrazkiem, dzięki temu nawet maluch może z nami "czytać".
Czcionka jest duża i wyraźna, każdy tekst to jedna rozkładówka.
Na ostatnich stronach znajdziemy cały alfabet.
Książka jest ładnie wydana, w twardej oprawie z dobrze zaplanowanym, przemyślanym układem treści.


Kolejna moja propozycja to "Elementarz współczesny. Czytam sobie".
Grafika i forma tego elementarza mocno nawiązują do tradycji, ale jego konstrukcja stanowi ciekawą odmianę.


Książce towarzyszy niewielki zeszyt do nauki pisania, którego dołączenie jest moim zdaniem bardzo dobrym pomysłem - dziecko może samo próbować napisać litery, które poznaje.
Dla mnie najistotniejszą cechą tego Elementarza jest to, że daje współczesnym dzieciom bardzo szybko odkryć ogromną radość i satysfakcję z samodzielnego czytania.
Dzieci nie lubią długo czekać na efekty swojej pracy, chcą widzieć je szybko, niemal natychmiast - to właśnie one dają im energię do dalszej pracy i zapobiegają przedwczesnemu zniechęceniu.


Książka jest fantastycznie wydana, co na pewno korzystnie wpływa na poczucie estetyki dziecka.
Świetnej jakości papier (matowy, dość sztywny), twarda oprawa, 160 stron pięknie zilustrowanych i pełnych doskonale przemyślanej treści.
Ilustracje i bohaterowie znane są tym, którzy zetknęli się z serią Czytam sobie.


Na początku wspomniałam o przemyślanej konstrukcji, już wyjaśniam, co mam na myśli.
Od pierwszych stron widać tu jasną i przejrzystą strukturę. Nie ma chaosu, który mógłby budzić zniechęcenie - i dziecka i rodzica.

Kolejne litery wprowadzane są na pomysłowych planszach zwanych "Zabawy z literą".
Są ciekawą propozycją do zabaw na spostrzegawczość i zabawnym zaproszeniem do poznawania alfabetu.

"Poznawanie liter" wygląda podobnie, jak w tradycyjnym elementarzu:
prezentacja litery - małej wielkiej, drukowanej i pisanej (w liniaturze)
wyraz podstawowy - wraz z ilustracją, wyraz ten składa się z liter dotychczas wprowadzonych w elementarzu
przykłady wyrazów zawierających daną literę - podobnie jak w przypadku wyrazu podstawowego, bazują one na poznanych już literach
prosty tekst - bazujący wyłącznie na poznanych dotychczas literach.

Taki układ sprawia, że dziecko praktycznie od początku samodzielnie może czytać całe teksty.
Na drugiej stronie natomiast mamy analizę i syntezę wyrazu - czyli rozkładanie na głoski i składanie oraz wyrazy podzielone na sylaby.
Na szczególną uwagę zasługują ciekawe, inspirujące ilustracje, zachęcające dziecko do poznawania i opowiadania.

Kolejna część to "Radzę sobie coraz lepiej", czyli ćwiczenia w czytaniu, następuje ona po każdej nowo wprowadzonej partii liter (2-3 nowe litery).
Na górze widoczny jest pasek z alfabetem, na którym zaznaczono dotychczas poznane litery.
Na marginesach są łatwiejsze i trudniejsze słowa. a tekst jest nieco dłuższy niż ten przy wprowadzaniu liter. Również bazuje tylko na poznanych literach!
Wraz z opanowaniem kolejnych liter teksty są coraz trudniejsze, a co za tym idzie ... również ciekawsze. Dzieci dowiedzą się czym jest Amazonka oraz kto odkrył biegun południowy, ale tylko niektóre teksty oparte są na faktach, większość to fikcyjne opowiadania, nierzadko zabawne, które na pewno wciągną małych czytelników :)
Ostatnia część to "Znam już wszystkie litery i ... czytam sobie".
Znajdziemy tu fragmenty książek z serii Czytam sobie ze słowniczkiem wyjaśniającym trudniejsze wyrazy (w sumie siedem tekstów).


Kolejna propozycja to "Elementarz matematyczny. Poczytaj mi mamo".
Książka, która potrafi przekonać dzieci do matematyki i uwierzyć, że to prawdziwa królowa nauk.


Zbiór ciekawych opowiadań, których bohaterami są Antek, Leon, Lenka i kotek Itek, a także Julek, Maciuś, Ada i Krzysio. Dzieciaki bardzo lubią spędzać wspólnie czas. Poznając ich perypetie czytelnicy niejako przy okazji przyswajają różne zagadnienia matematyczne (w wielu przypadkach nawet nie zdając sobie z tego sprawy).


Książka przyswaja dzieciom pojęcie liczb, zbiorów, proste działania matematyczne, miary, wagi, figury geometryczne, pojęcie czasu i przestrzeni. To zaledwie część matematycznego bogactwa, jakie staje się udziałem młodych czytelników.


Dodatkowo bardzo dobrym pomysłem jest umieszczenie "ściągawki" na pierwszych stronach.
Elementarz jest zgodny z podstawą programową dla klas 1-3, stanowi więc bardzo ciekawy materiał do uzupełnienia szkolnej wiedzy lub rozbudzenia w naszych pociechach zainteresowania matematyką.


Ostatni z naszych elementarzy to "Elementarz dla dzieci z dysleksją" Agnieszki Łubkowskiej o genialnej szacie graficznej.


Moim skromnym zdaniem to najciekawszy elementarz z jakim się spotkałam (a sporo ich wydano w ostatnim czasie). Warstwa ilustracyjna autorstwa Joanny Kłos pięknie uzupełnia całość, ilustracje chłonie się w najdrobniejszych szczegółach, a jednocześnie ich kolorystyka nie przesłania warstwy słownej książki, która jest tu najistotniejsza. Ilustracje są piękne, ale jednocześnie nie rozpraszają czytelnika. To niezwykle istotne szczególnie w przypadku dyslektyków. 


Konstrukcja elementarza jest niezwykle przyjazna dla dziecka i bardzo intuicyjna. Mamy tu podział na 3 części: naukę liter, sylab i czytanie całych słów. Dodatkowo autorka poleca ciekawą metodę relaksacyjną, która pomaga dziecku się wyciszyć i skoncentrować. Metoda Dennisona pomaga przerwać stan zamętu (nerwowość, spięcie, pobudzenie w trakcie pracy).


Bardzo istotną zaletą tego elementarza są również bardzo ciekawe teksty. Moja córka nie umie jeszcze czytać, ale ciekawostki, jakie tu zebrano chłonie jak gąbka :) Największy pająk świata i to, w jaki sposób się broni, ptak, który lata do tyłu, jak daleko potrafi splunąć kobra i masa innych ciekawostek o zwierzętach i nie tylko.
I pewnie się powtórzę, ale książki wydawnictwa Nasza Księgarnia mają ten genialny rodzaj papieru, który osobiście uwielbiam :)


A gdy już znudzi wam się zgłębianie tajników liter i matematyki, polecam coś do odreagowania, a jednocześnie przybliżającego dzieciom związki frazeologiczne i wzbogacającego ich słownictwo.


"Cyrk na kółkach, czyli język polski na wesoło" to naprawdę ciekawy zeszyt kreatywny. Jest tu tak wiele różnorodnych zadań i łamigłówek, że trudno się od niej oderwać. Różnice, krzyżówki, rysunki, kolorowanki, łączenie punktów. Świetne ćwiczenia grafomotoryczne i logiczne zarazem, dodatkowo wzbogacone o ciekawe związki frazeologiczne. 


Publikacja jest w formie bloku, z którego możemy łatwo wyrywać kartki (druk jest jednostronny), zatem to przydatny materiał również dla nauczycieli i wychowawców.



I który elementarz najbardziej przypadł wam do gustu? :)


Książki można kupić w bardzo dobrych cenach tu:

ELEMENTARZ POCZYTAM CI MAMO

ELEMENTARZ WSPÓŁCZESNY CZYTAM SOBIE

ELEMENTARZ MATEMATYCZNY POCZYTAM CI MAMO

ELEMENTARZ DLA DZIECI Z DYSLEKSJĄ

3 komentarze:

  1. Piękne te elementarze, ale ja chcę kupić ten klasyczny, z Alą i Asem. Sama miałam taki w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My mamy ten stary, że jeszcze ja się z niego uczyłam czyli we wczesnych latach 90'. Wieki temu ale jak dla mnie nadal jest aktualny. Ten pierwszy z listy przypadł mi do gustu - fajne ilustracje i ciekawa forma. Cyrk na kółkach - zapisuje na wrześniowe zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne książki godne polecenia !!! :-)))
    Polecam swojego bloga http://pomyslowanauczycielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...