poniedziałek, 6 marca 2017

Klasyczne baśnie oczyma Gabrieli Mistral

Przez nasze półki przewijają się setki książek dla dzieci. Jedne przypadają do gustu moim córkom mniej, inne bardziej. Są też takie, które na pierwszy rzut oka wydają się zwykłymi książkami dla dzieci (no, może w nieco innej szacie graficznej), po dokładnej lekturze okazuje się jednak, że małe dzieci nie powinny być ich odbiorcami - sprawdzą się natomiast u badaczy literatury czy uczniów starszych klas, porównujących różne wersje znanych baśni ludowych. 
Tak jest też w przypadku książek, które dziś możecie u nas zobaczyć. 


Któż z nas nie zna baśni o "Czerwonym Kapturku" czy "Śpiącej królewnie"? Założę się, że każdy zna je przynajmniej w kilku różnych wersjach. "Czerwony Kapturek" w interpretacji znanej chilijskiej noblistki Gabrieli Mistral może nas jednak zaskoczyć - zarówno jeśli chodzi o warstwę graficzną autorstwa Palomy Valdivii, jak i wierszowany tekst, aż po treść pozbawioną znanych nam dobrze "złagodzeń" - jak choćby dzielnego leśniczego, który ratuje babcię, Kapturka i przegania wilka. Tu treść jest ostra niczym brzytwa i nie pozostawia szczęśliwego zakończenia. 
Ta baśń jest znacznie bliższa swoim pierwowzorom i moim zdaniem zbyt brutalna (głównie "Czerwony Kapturek"), żeby czytać ją dzieciom. Natomiast jej przepiękne wydanie i niewątpliwie cenna treść będzie doskonałym materiałem do analizy literackiej dla literaturoznawców.




"Śpiąca królewna" jest znacznie łagodniejsza i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zapoznać z nią przedszkolaki. Inna forma - wierszowana, nie zawsze rymowana, bardzo oryginalne ilustracje mogą stanowić ciekawy materiał do rozmowy na temat różnych wersji znanych nam bajek i ich interpretacji.





2 komentarze:

  1. Jestem bardzo ciekawa tych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko! Przeczytałam fragment tego "Czerwonego Kapturka" - niezły hardcore! Zdecydowanie nie dla dzieci, choć ilustracje przepiękne!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...