9/26/2017

Mądre, piękne i ciekawe - książkowe nowości - Zakamarki

Zakamarki to jedno z naszych ulubionych wydawnictw. Konsekwencja, jakość i interesująca tematyka wyróżniają ich książki na tle konkurencji. Świetne tytuły skandynawskich autorów, które czytają dzieci na całym świecie. To książki inne, specyficzne, wymagające. Książki dla bystrych dzieciaków i inteligentnych dorosłych, którzy również potrafią wyciągnąć z nich mądrą naukę dla nich samych. Czego my, dorośli, możemy się z nich nauczyć? Przede wszystkim szacunku dla swoich dzieci, dla ich myśli, wyborów i poglądów. Dzięki takim publikacjom możemy choć na chwilę spojrzeć na świat z ich perspektywy - i gwarantuję wam, że to doświadczenie zaowocuje w przyszłości.

książki dla dzieci, co czytać dzieciom, mądre książki dla trzylatka, książki dla sześciolatka



Niedawno sięgnęłam po 3 najnowsze książki tego wydawnictwa - jest wśród nich książka dla maluchów, dla przedszkolaków i starszaków. Zresztą sami zobaczcie.

"Autochody" - Carl Johanson

Książek o pojazdach wydano już całą masę. Trudno więc wyobrazić sobie, że w tej kategorii cokolwiek może nas jeszcze zaskoczyć. A jednak. Ta książka ma w sobie coś, co przyciąga dzieci jak magnes - i to niezależnie od płci. Trochę kojarzą nam się z kultowymi "Zęboszczotkami", bo mamy tu znakomite połączenie świata realnego i naszej wyobraźni. Skrzyżowanie przedmiotów codziennego użytku i pojazdów przynosi ze sobą niezwykłe wytwory, z pewnością więc na oglądaniu się nie skończy. To również ciekawy materiał do ćwiczeń słowotwórczych, bo możemy pytać maluchy, jak można byłoby nazwać to cudo - inaczej niż zaproponowała tłumaczka. Autor wplótł do książki również wiele interesujących informacji, które można omawiać wraz z naszymi pociechami - opowiedzieć mu dlaczego ten pojazd to "Powóz Mondriana", kim był Mondrian czy Juliusz Verne, co oznacza "nuklearny", czym jest komora dekompresacyjna, kinoman, czy pojazd "follow me". Dzięki takiej wspólnej lekturze, dzieci lepiej zapamiętują podane im informacje i chętniej do tych książek wracają. Kolejną zabawą, do której zachęca ta publikacja jest samodzielne tworzenie takich dziwacznych pojazdów na wzór książkowych propozycji. Moje córki zadziwiły mnie swoimi pomysłami i tym, jak ciepło przyjęły tę książkę, a starsza ma już ponad 5 lat. Myślę, że najlepszymi odbiorcami tej książki będą dzieci w wieku 2+, choć przyznam szczerze, że wyraźne, kontrastowe ilustracje sprawiają, że i mój kilkumiesięczny maluszek chętnie się w nie wpatruje. Mamy więc pozycję dla całej rodziny, taką która zachęca do bezgranicznej zabawy z własną wyobraźnią.






"Wiąż, ile chcesz, Albercie" - Gunilla Bergstroem

Kolejnej pozycji nie mogło zabraknąć na naszej półce. Alberta pokochaliśmy wszyscy bez wyjątku i jego przygody nigdy nam się nie znudzą. To jedna z serii książek, które podobają się zarówno dzieciom, jak i dorosłym, z uwagi na rodzaj wielowarstwowego humoru, który każdy rozumie na swój własny sposób.  Tym razem Albert będzie wiązał, a jego tata (niezwykle wyrozumiały i spokojny człowiek) będzie mu w tym kibicował. Znakomicie przedstawiony aspekt dania dziecku wolności poznawania otaczającego świata i samodzielnego opanowywania nowych umiejętności. Samodzielne odkrywanie nowych rzeczy jest o wiele skuteczniejsze niż podawanie dziecku gotowych rozwiązań i pomaganie dziecku na każdym kroku. Dzieci identyfikują się z Albertem, znajdują tu znane im doskonale emocje - zarówno te pozytywne, jak radość z codziennej zabawy, zwariowane pomysły i ciekawość świata, jak i te negatywne - złość, zazdrość czy lęk. Jeśli jeszcze nie znacie Alberta, to bardzo wam go polecam.






"Mattis i jego przygody w pierwszej, drugiej i trzeciej klasie" - Rose & Samuel Lagercrantz

Jeśli znacie Dunię, to klimat tej książki wyda wam się znajomy. My nie znamy (ciągle mamy ją na liście p.t. "koniecznie przeczytać"), ale nie powstrzymało mnie to przed sięgnięciem po przygody Mattisa. Szczerze mówiąc zachęciło mnie głównie to, że jest przeznaczona dla dzieci rozpoczynających swoją przygodę z samodzielnym czytaniem - widać to zarówno po tym, jak prezentowany jest tekst, jak i po licznych ilustracjach znakomicie go uzupełniających. To nie jest książka o bekaniu czy puszczaniu bąków, jak te, które ostatnio są wydawane na okrągło dla podobnej grupy wiekowej. To książka o chłopcu, uczniu klasy pierwszej, a potem drugiej i trzeciej i jego szkolnych perypetiach. Nie zawsze jest łatwo, nie zawsze jest kolorowo, ale nie zmienia to faktu, że Mattis szkołę uwielbia i wprost się do niej rwie. Naturalnie głównie ze względu na przyjaciół i przerwy, ale i z powodu sympatii do swojej pani. Z tymi przerwami to bardzo różnie bywa. Gdy w pobliżu pojawi się Beni Bandzior kłopoty są nieuniknione. 
Znakomita książka napisana z perspektywy dziecka, zabawna i opowiadająca o tematach im bliskich oraz uczuciach, które doskonale znają. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger