3/06/2018

Co daje dzieciom wizyta w teatrze i niezawodna Groteska

Edukacja teatralna od pewnego czasu stała się czymś powszechnym. I całe szczęście, bo dobre teatry mają dzieciom naprawdę wiele do zaoferowania. Wciąż jednak (na szczęście rzadko) spotykam się z opiniami, że spektakle są dla dzieci nudne i nadają się najwyżej dla dorosłych. Dzieci powinny się bawić, a nie siedzieć wyprostowane w teatralnych fotelach. Takim osobom zawsze doradzam wybranie się do jakiegoś dobrego teatru z dziecięcym repertuarem (tu niezmiennie polecam krakowską Groteskę), bo najwyraźniej nie mają pojęcia na temat dzisiejszej oferty teatralnej dla najmłodszych widzów.



Co daje dziecku wizyta w teatrze?


Przede wszystkim wprowadza dziecko w świat sztuki. Poznaje ono aktorów, muzyków, scenografię - to dla niego wspaniała i niezapomniana przygoda. Poprzez angażowanie różnych zmysłów. teatr jest zjawiskiem bardzo mocno oddziałującym na dziecko i bardzo je rozwija. Dziecko, które od małego obcuje z tego rodzaju sztuką, na pewno doceni to w swoim dorosłym życiu.

Wizyta w teatrze pomaga ćwiczyć koncentrację i skupienie uwagi. Na co dzień spotykamy tak wiele sytuacji, które nas rozpraszają i zakłócają naszą wewnętrzną harmonię - w teatrze można się wyciszyć, zatrzymać i skupić na tym, co jest tu i teraz. Dziecięce spektakle trwają około godziny i są  bardzo dynamiczne. Energiczna muzyka, różnorodne kostiumy, rekwizyty - wszystko to przyciąga dziecko i nie pozwala mu się nudzić. Spektakle często są interaktywne, przez co dzieci jeszcze bardziej mogą się zaangażować. 

Wizyty w teatrze wspaniale rozwijają kreatywność - u nas prawie zawsze po obejrzanym spektaklu, odbywają się powtórki w domu. Dziecko może samo tworzyć kukiełki, projektować kostiumy czy wymyślać scenariusze.

Dziecko identyfikuje się  oglądanymi postaciami, przeżywa, odczuwa ich emocje. Jednocześnie uczy się je kontrolować i rozwija swoją wrażliwość. A przede wszystkim jest to dla nich naprawdę wspaniała zabawa i rozrywka.

Pierwszy spektakl. Jak oswoić dziecko z teatrem?


Chciałoby się powiedzieć, że jak z każdą inną nową sytuacją - poprzez doświadczenie. Zanim jednak wybierzemy się z dzieckiem po raz pierwszy do teatru, warto je do tego odpowiednio przygotować. To miejsce, w którym panują pewne zasady, które należy respektować. Powinniśmy wyjaśnić dziecku, że nie powinno przeszkadzać innym widzom podczas spektaklu, spożywać posiłków, a komunikować się można jedynie szeptem. Rozmowy i przekąski powinny poczekać na przerwę. Warto też wyjaśnić dziecku czym tak naprawdę jest teatr i na jakiej zasadzie funkcjonuje - co to jest scena, widownia, co robią aktorzy.
Jeśli dziecko nudzi się czy niecierpliwi podczas spektaklu, najwyraźniej nie jest jeszcze gotowe na taką formę rozrywki lub nie zostało odpowiednio do tego przygotowane. 

W takiej edukacji bardzo pomocne są też odpowiednie lektury. Niestety wciąż nie ma ich zbyt wielu na rynku, fantastyczną serię znalazłam w wydawnictwie Tadam - Kacper w operze i Kacper w muzeum (przydałby się jeszcze teatr do kompletu :)). Bardzo polecam też "Teatrzyki" Brzechwy oraz "Dziób w dziób" Prześlugi. 

Znakomitym przygotowaniem do rodzinnej wyprawy do teatru będą domowe zabawy w teatr, które można organizować już z najmłodszymi szkrabami. Dzieci uwielbiają naśladować, przebierać się, wcielać się w inne postacie, dlatego warto to wykorzystać podczas tej zabawy. Możemy sami być aktorami, możemy wykorzystać maskotki czy lalki albo bawić się przy pomocy Małego Teatru Ilustracji (bardzo polecam).


"Czerwony Kapturek" Teatr Groteska


Tydzień temu byliśmy z córkami (3,5 roku oraz 6 lat) na genialnym spektaklu "Czerwony Kapturek" w Teatrze Groteska. Przy okazji mogliśmy obejrzeć nowe wnętrze teatru po remoncie. 
To przedstawienie dla dzieci od najmłodszych lat, czyli takie, na którym naprawdę nie ma szans na nudę. Były z nami zupełne maluszki (ok. 2 lat, a nawet młodsze) i naprawdę z ciekawością oglądały to, co działo się na scenie. Bo jak można się tu nudzić, skoro jest tak wiele skocznych i ciekawych piosenek, a aktorzy odgrywają swoje role z takim wdziękiem i swobodą, że naprawdę trudno oderwać wzrok! 
Całość jest ogromnie żywiołowa, wesoła i nawet wilk, którego dzieci mogłyby się obawiać, jest tak zabawny i sympatyczny, że chciałoby się go przytulić - ale uwaga na torebki - może capnąć :)

Przyznam się wam, że przedstawienie zaskoczyło mnie bardzo w pozytywnym znaczeniu tego słowa - spodziewałam się grzecznej bajki dla dzieci, znanej nam doskonale historii, a tu naprawdę nie było mowy o nudzie! Ba, chwilami śmiałam się w głos - i to na sztuce dla dzieci! A to za sprawą żartów, które niosły ze sobą ukryte znaczenie dla widzów dorosłych - żebyśmy i my mogli się dobre bawić.

Spektakl jest bardzo interaktywny i dynamiczny. Rytmiczne, wesołe, wpadające w ucho piosenki nuciliśmy jeszcze długo po opuszczeniu murów teatru. 
Przyznam się wam, że nawet nie wiem, kiedy zleciała nam ta godzina :)

"Czerwony Kapturek" podobał nam się ogromnie (i nie tylko nam - spektakl dostał kilka nagród, a młodzi widzowie głośno dawali odczuć, że są zachwyceni). Przedstawienie wystawiane jest od 15 lat i wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością.
Już nie możemy doczekać się kolejnej wizyty w tym niezwykle magicznym miejscu - tym razem szykujemy się na "Kota w butach".




Zdjęcia - Teatr Groteska

Więcej podobnych wpisów znajdziecie w zakładce KULTURA

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger