4/30/2018

Barierka ochronna Lionelo Tulia - recenzja

Nadszedł ten moment, kiedy nasz raczkujący niemowlak odkrył w sobie przemożną potrzebę zdobywania domowych szczytów. Wdrapuje się wszędzie i na wszystko, a najbardziej upodobał sobie schody. Przy córkach nie mieliśmy tego problemu, bo nasze mieszkanie było jednopoziomowe - teraz dobra barierka ochronna przy wejściu na schody stała się dla nas gadżetem numer jeden. Ponieważ barierki siatkowe wciąż nie są tak popularne, jak tradycyjne, rozporowe, postanowiłam podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na temat tego "ułatwiacza codzienności" :)




Potrzeba zabezpieczenia samodzielnego zejścia ze schodów naszego malucha (a raczej upadku z nich) była tak wielka, że pierwszą bramkę kupiłam przy okazji zakupów w pobliskim supermarkecie.
Kupiłabym dwie, gdyby nie fakt, że bramki rozporowej nie da się zamontować wszędzie, i tu pojawił się problem... Musiałam znaleźć bramkę, którą będę mogła zamontować pod lekkim skosem i dodatkowo nad listwami przypodłogowymi. Najlepiej też, żeby nie zajmowała zbyt wiele miejsca, bo ma znajdować się w dość widocznym miejscu...
Przejrzałam serki stron i rozwiązań w dziedzinie bramek zabezpieczających, czy też barierek ochronnych dla maluchów i najbardziej pasowały mi takie, które swoim wyglądem przypominały zwijane rolety. Dawały wszystko to, na czym mi zależało - można je było zamontować pod lekkim skosem, po otwarciu całkowicie się zwijały nie szpecąc otoczenia. Wiedziałam więc czego chcę, pozostawała jeszcze kwestia bezpieczeństwa, montażu, wygody użytkowania i wymiarów. Nie bez znaczenia jest też kwestia ceny, bo takie barierki potrafią kosztować ponad 500 zł!



Czy warto kupić barierkę ochronną Tulia (Lionelo)?



Zdecydowanie tak. Przez miesiąc jej użytkowania praktycznie nie zauważyłam minusów.

- można ją zamontować w szerokich przejściach - nawet do 140 cm (tradycyjne bramki mają ok 90 cm szerokości)

- można ją zamontować pod kątem (pod skosem), czasami układ ścian pozwala tylko na taki montaż

- można ją zamontować nad listwami przypodłogowymi - nie musi być przy samej podłodze

- jest wykonana z mocnej, trwałej siatki, która nie ma żadnych niebezpiecznych dla dziecka, wystających elementów

- nie posiada progu, który bardzo mi przeszkadza przy naszej drugiej bramce, bo łatwo się można o niego potknąć

- jest bezpieczna, solidnie zamontowana, ma podwójne zabezpieczenie otwarcia

- wygodna w użytkowaniu - lekka, łatwo się ją obsługuje, po zwinięciu zajmuje niewiele miejsca

- wygląda elegancko, pasuje do nowoczesnych wnętrz (występuje w 3 kolorach - biały, czarny i szary)

- łatwa do utrzymania w czystości - wystarczy przetrzeć szmatką

- odporna na warunki atmosferyczne - może być stosowana na zewnątrz

Nie jest z nią jednak tak, że ma same zalety - nieco przeszkadza mi to, że trudno obsługuje się ją jedną ręką (choć jest to możliwe). Niektórym może przeszkadzać to, że barierkę trzeba przewiercić do ścian - nie jest to jakiś duży problem, bo wykonuje się jedynie kilka niewielkich otworów (po zdemontowaniu barierki wystarczy je zaszpachlować i pomalować).










W zestawie są wszystkie potrzebne do montażu akcesoria, a sam montaż jest bardzo prosty.

Więcej o bramce przeczytacie tu -> barierka ochronna Tulia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger