12/12/2018

"Królowa Śniegu" w Teatrze Współczesnym i wyjątkowa mikołajkowa niespodzianka

Niedzielne wyprawy do teatru są naszą rodzinną tradycją już od dawna. Przynajmniej raz w miesiącu zabieramy dzieci do teatru i biada nam, jeśli o tym zapomnimy. Grudzień rozpoczęliśmy wizytą w krakowskim Teatrze Współczesnym na genialnej wersji "Królowej Śniegu", ale to nie wszystko, bo po spektaklu czekała na dzieci niecodzienna niespodzianka.



To naprawdę znakomita adaptacja klasycznej baśni - bardzo dynamiczne (jak wszystkie nasze dotychczasowe spektakle w Teatrze Współczesnym), bogate muzycznie, o ciekawej i różnorodnej scenografii.
Znana wszystkim baśń Andersena tu zyskuje całkowicie nowe oblicze. Nowi bohaterowie, zabawne dialogi, odwieczna walka dobra ze złem, odwaga i poświęcenie w imię przyjaźni. Wszystko to w niezwykle bogatej formie - na pewno zrobi wrażenie na najmłodszych widzach. 

Podobnie jak w wersji klasycznej główną bohaterką jest Gerda poszukująca swojego przyjaciela Kaja. W tej niezwykłej przygodzie towarzyszą jej nowi przyjaciele - Wydra, Wrona i Renifer. Wspólnie zrobią wszystko, żeby uwolnić chłopca z rąk Królowej Śniegu. 


Spektakl bardzo nam się podobał - patrząc po reakcji dzieci - nie tylko nam. To jednak nie był koniec wrażeń, bo po przedstawieniu odbyło się spotkanie z Mikołajem. I od razu zapewnię was, że nie był to jakiś tandetny Mikołaj z marketu z brodą na gumkę, ale Mikołaj profesjonalny! 
I nawet jeśli jego głos nieco przypominał głos naszego ulubionego aktora z tamtejszego teatru, to wcale nie przeszkadzało to nikomu w cudownej zabawie :)  Teatr doskonale to zorganizował, bo najpierw rozdano dzieciom pierniczki, a gdy mali goście opuścili już salę, kontynuowano rozdawanie prezentów (przekazanych przed przedstawieniem przez rodziców). Niestety, tak jak często bywa przy podobnych okazjach, niektórzy opiekunowie nie rozumieją, czym jest drobny, symboliczny upominek (choć teatr wyraźnie to zaznacza).
Drodzy rodzice! Wielkie pudło lego, które wystaje z torby prezentowej na pół metra i każde z obecnych na sali dzieci je widzi, nie jest drobnym prezentem. Jeśli macie pomysł na to, jak wyjaśnić innym dzieciom, czemu one dostały drobiazg, a kolega obok ów "drobny" prezent, to chętnie go poznam. Trochę zdrowego rozsądku naprawdę nikomu nie zaszkodzi. 

Tak czy inaczej, to najprzyjemniejsze spotkanie z Mikołajem, na jakim byliśmy dotychczas - takie spotkania będą organizowane przez cały grudzień. 
Bardzo polecam wam "Królową Śniegu" w tym wydaniu, będzie grana na pewno długo - przynajmniej do końca lutego. 



2 komentarze:

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger