niedziela, 24 stycznia 2016

Najlepsze dziecięce książki obrazkowe ubiegłego roku

W ubiegłym roku wydano kilka naprawdę fantastycznych całokartonowych książek obrazkowych. Obecnie jest ich na rynku cała masa, postanowiłam więc przygotować zestawienie najciekawszych moim zdaniem tytułów. Każdą z tych książek bardzo wam polecam i tak naprawdę nie wiem, którą z nich lubię najbardziej. Każdą z nich recenzowałam na blogu już wcześniej, więc dla niektórych z was ten wpis będzie tylko przypomnieniem, mam jednak nadzieję, że może kogoś zainspiruje :)


Rok w lesie


Pomysł - przedstawienie tego samego fragmentu lasu na przestrzeni 12 miesięcy ze wszystkimi charakterystycznymi zmianami w przyrodzie i zwyczajami leśnych mieszkańców. Taką samą strukturę ma Rok w mieście z ilustracjami K. Boguckiej i muszę przyznać, że ten pomysł bardzo mi się podoba.

Walory edukacyjne - cudowna podróż do wnętrza lasu i podglądanie leśnych stworzeń o różnych porach roku to znakomity sposób na przybliżenie dzieciom przyrodniczej tematyki. Każda rozkładówka to jeden miesiąc, a tym samym jeden odrębny fragment rocznego cyklu zmian w leśnym świecie fauny i flory. Pierwsze strony to niejako wprowadzenie - poznajemy tu wszystkich bohaterów, których następnie szukamy na kolejnych kartach. Dziecko uczy się następstwa pór roku i ich charakterystycznych cech. Ponieważ treść książki stanowią ilustracje, to naszym zadaniem jest stworzenie na ich podstawie własnych opowieści. Jeśli nasza pociecha potrafi mówić, może robić to sama, jeśli nie - będzie to zadaniem rodzica. Tak czy owak w ten sposób dziecko przyswaja sobie umiejętność tworzenia historii na podstawie obrazów.

Ilustracje - Emilia Dziubak jest mistrzynią w tej dziedzinie. Na jej obrazy mogę patrzeć godzinami i wraz z Maciejem Szymanowiczem są moimi ulubionymi ilustratorami książek dziecięcych. Nie wiem nawet od kiedy jestem oczarowana jej pracami - czy po raz pierwszy zobaczyłam je w "Proszę mnie przytulić" czy w "Uśmiechu dla żabki", tak czy inaczej jej książki to prawdziwe dzieła sztuki.

Przyjemność ze wspólnego odkrywania - wystarczy wyłączyć wszystkie zbędne dźwięki i sprzęty, usiąść pod ciepłym kocem, przytulić się do naszej pociechy i zatopić we wspólnej lekturze. Z każdej strony emanuje tu niezwykłe ciepło i spokój. Naturalna harmonia natury i jej stały cykl zmian. Wystarczy otworzyć książkę i natychmiast przenosimy się do wnętrza lasu. Teraz wystarczy tylko spokojnie, bez zbędnego pośpiechu, bez ponaglania odkrywać szczegóły i drobiazgi, od których aż się tu roi. Wiele z nich może nas zaskoczyć :-)

Wydanie - duży format (nieco większy niż A4), kartonowe strony o zaokrąglonych rogach, przepiękne kolory - wszystko to sprawia, że pozycja prezentuje się naprawdę imponująco.
To fantastyczny pomysł na mądry prezent dla dzieci w różnym wieku.





Legendy polskie dla dzieci w obrazkach


To niezwykła książka obrazkowa, kartonówka, komiks i zbiór polskich legend w jednym.
Absolutny "must have" w dziecięcej biblioteczce.
Zarówno pomysł, jak i wykonanie są tu na najwyższym poziomie.
Nikoli Kucharskiej udało się przekazać dzieciom legendy w sposób zabawny, a jednocześnie niepozbawiony najistotniejszych elementów.
Bardzo podoba mi się dodanie na początku streszczeń wszystkich siedmiu przedstawionych w książce legend. Dzięki temu, szybki rzut oka na tekst pozwoli nam - czytającym, przypomnieć sobie treść poszczególnych opowieści, a następnie przekazać je dzieciom - już przy pomocy szczegółowych ilustracji. To coś w rodzaju "ściągi", która bardzo pomaga w lekturze :)
Rozkładówki z legendami to już prawdziwy majstersztyk. Każda z nich pokazuje krok po kroku bieg wydarzeń. Śledzenie wątku ułatwiają kolejne liczby w kółeczkach.
Dzięki tej książce moja 3-letnia córka poznała 6 nowych legend - o Bazyliszku, księciu Popiele, Toruńskich piernikach, Złotej kaczce, Piaście i Ziemowicie oraz Warsie i Sawie, bo do tej pory nasza mała krakuska znała jedynie tą o Smoku Wawelskim.
Zdecydowanie największym hitem jest u nas historia Bazyliszka :)
Ponumerowane ilustracje sprawiają, że dziecko może na bieżąco śledzić fabułę kolejnych legend - wystarczy, że będziemy mu je wskazywać podczas opowiadania.






Opowiem ci mamo, skąd się bierze miód


Książka jest naprawdę świetna. Zawarto w niej masę ciekawostek z pszczelego świata.
Dzieci, które na temat miodu wiedzą niewiele, poza znajomością jego smaku (choć pewnie mało które z nich wie, jak różnie może on smakować), tu mają szansę odkryć całą tę niezwykłą przyrodniczą tajemnicę.
To zdecydowanie najbardziej bogata w wiedzę pozycja z serii "Opowiem ci mamo...". Do tego ilustracje Kasi Bajerowicz, które bardzo lubię i wierszyki - zagadki Marcina Brykczyńskiego i mamy naprawdę świetną książkę.
Jeśli znacie serię Opowiem ci mamo..., to wiecie, jak jest wydana - spora kartonówka z zaokrąglonymi rogami i sporą ilością stron jak na tego typu książki.
Pozycja o pszczołach nie tylko zachęca do szczegółowej analizy pięknych ilustracji, ale też w bardzo przystępny sposób wyjaśnia wiele zjawisk i procesów oraz dostarcza masy ciekawostek.
Nie brakuje tu też interaktywnych zadań, a na końcu znajdują się ciekawe pomysły na kreatywne zabawy plastyczne.






Jestem miasto Kraków


Przyznam szczerze, że sama wsiąkam w nią na długie godziny i lubię "wygooglowywać" sobie hasła i nieznane mi nazwiska, jakie tam znajduję. 
Ta książka jest tak genialnie zrobiona, że powinna znaleźć się w biblioteczce każdego, komu Kraków jest bliski. To kartonówka obrazkowa, ale wierzcie mi, że to książka dla czytelników od 0-100+ lat. Wciągnie i malucha (oczywiście tego, który lubi takie historyczne smaczki i ciekawostki) i leciwych staruszków, którzy chętnie odbędą z nią podróż w czasieFantastycznie zilustrowana i przemyślana, pozwala nam oglądać Kraków z lotu ptaka na przestrzeni kilku epok. Możemy analizować szczegół po szczególe, czytać hasła, a następnie wyszukiwać w sieci ich wyjaśnienie - jeśli nam nic ni mówią. 
Ale uwaga - uprzedzam uczciwie, że ta książka wciąga... 
Bo jak tu się nie wciągnąć analizując kształt Krakowa za czasów Wiślan, rozpoznając ich rytuały i wierzenia i dwa słynne krakowskie kopce, które możemy oglądać do dziś? Jak tu odłożyć książkę, gdy możemy obejrzeć średniowieczny Kraków, zobaczyć stary kościół św. Wojciecha wzniesiony w miejscu, w którym głosił kazania, a który stoi tam do dziś albo zgłębić tajemnice Wzgórza Lasoty (niegdyś rodu Awdańców)? Zobaczyć, gdzie niegdyś płynęła Wisła i co w tym miejscu jest dziś?
Potem czasy zaborów i Wolnego Miasta Krakowa, międzywojnie, okupacja, PRL, aż w końcu Kraków współczesny, tak dobrze nam znany. Każda z tych rozkładówek to niezwykłą podróż w czasie i wielogodzinne zgłębianie tajemnic tego niezwykłego miasta i jego historii.
Absolutnie genialna książka!






Do końca miesiąca księgarnia Platon24.pl ma bardzo dobre ceny, więc to dobry moment na zaopatrzenie się w któryś z tych fantastycznych tytułów:

Rok w lesie - KLIK
Legendy polskie w obrazkach - KLIK
Opowiem ci mamo, skąd się bierze miód - KLIK
Jestem miasto Kraków -  KLIK

A co wy dorzucilibyście do tego zestawienia? 

11 komentarzy:

  1. Ten "Rok w lesie" najbardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe książeczki o zwierzaczki to coś dla Nas;*

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja bym jeszcze dorzuciła "Pszczoły ". I również uwielbiam ilustracje Macieja Szymanowicza i pani Natalii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na nieprzeczytane.pl bez promocji są tańsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe książki - chętnie przygarnęłabym wszystkie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Rok w lesie" - najpiękniejsza książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "O rety! Przyroda!" Samojlika. Piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna, ale nie z ubiegłego roku :) Poza tym w tym przeglądzie skupiłam sięna kartonówkach obrazkowych.
      A Samojlika recenzowałam niedawno na blogu - genialna książka :)

      Usuń
  8. A ja i tak uważam że książki kartonowe Wydawnictwa MD są najlepsze! Chyba miałam okazję przeczytać recenzję na ich temat na Pani blogu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...