czwartek, 7 kwietnia 2016

Wspieranie emocjonalnego rozwoju dziecka - czułość i opiekuńczość

W obecnych czasach niezwykle popularne jest wspieranie intelektualnego rozwoju dziecka. 
Natomiast istota rozwoju emocjonalnego, sfera dziecięcych uczuć bywa niestety niedoceniana.
A szkoda, bo umiejętność rozpoznawania emocji i ich wyrażania (oraz nazywania) ma ogromny wpływ na poczucie własnej wartości dziecka oraz ich zdolności nawiązywania relacji społecznych.
Dlatego rozmowa o emocjach, nazywanie uczuć i pokazywanie właściwych wzorców zachowań uczy dzieci przezwyciężania codziennych trudności i radzenia sobie z własnym światem uczuć.
Już dawno zostało udowodnione, że korzystny wpływ na rozwój emocjonalny dziecka jest jego kontakt ze zwierzętami. Przywiązanie, opiekuńczość i czułość, które wtedy się rodzą, uczą młodego człowieka empatii i uwrażliwiają go na potrzeby innych. Posiadanie domowego zwierzęcia znakomicie wspiera więc rozwój społeczny dziecka.
A co, gdy nie możemy sobie pozwolić na domowego zwierzaka? 
Warto co jakiś czas dawać dziecku możliwość kontaktu z prawdziwym zwierzęciem, choćby podczas wizyty w gospodarstwie agroturystycznym. To nie to samo, ale dla dziecka to już bardzo wiele.
Możemy też sięgać po zabawki, które rozwijają instynkt opiekuńczy i rozbudzają czułość
Dziś chcę pokazać wam właśnie taką zabawkę, która połączyła u nas zarówno 4-latkę, jak i półtorarocznego maluszka.
Koniecznie doczytajcie do końca, bo mam dla was konkurs!



Obie moje córy kochają koty (podobnie zresztą, jak ja) , kiedy więc zobaczyłam tę zabawkę w sklepie Maxizabawa.pl wiedziałam, że im się spodoba.
I nie myliłam się :)
Mamy masę pluszowych kotów, ale te są zdecydowanie wyjątkowe! 
Mama karmiąca kocięta to tak wzruszający widok, że nie sposób przejść obok obojętnie. Kotki "przysysają się" na magnes.


Kotki mają swoje legowisko w pokoju dziewczynek, są przytulane i głaskane, a gdy zgłodnieją przysysają się do mamusi.
Otrzymały imiona i mają też swoje "charakterki". Inaczej bawi się nimi przedszkolak, inaczej maluszek, ale łączy je jedno - ogromna opiekuńczość i czułość okazywana kociakom.


Zabawki są w pełni bezpieczne dla najmłodszych, nie mają żadnych twardych elementów, mogących stwarzać zagrożenie - nawet oczka i noski są wyszywane, a wąsiki wykonane z włóczki.


Maskotki są amerykańskiej firmy Manhattan Toy mającej ponad 30-letnią tradycję i wielokrotnie nagradzanej. Jej pełną ofertę znajdziecie tu - KLIK.




Kocią rodzinkę od Manhattan Toy znajdziecie tu - KLIK (jest też wersja z pieskami)

***

A teraz pora na KONKURS dla Was!


Do wygrania BON NA ZAKUPY 
w Maxizabawa.pl w wysokości 100 zł!

A co trzeba zrobić?

1. Polubić Maxizabawa i Maluszkowe Inspiracje na FB
2. Udostępnić informację o konkursie
3. Napisać w komentarzu (blog/FB) - o jakim zwierzaku marzyliście w dzieciństwie?

Sięgnijcie do wspomnień i podzielcie się nimi z nami :)

Wśród uczestników wylosujemy nagrodę - 100 zł na zakupy w sklepie Maxizabawa 
(na Dzień Dziecka jak znalazł) :)

Bawimy się do 15.04.2016.
Wyniki opublikuję do 3 dni na naszym FB.

7 komentarzy:

  1. Super zabawki takich jeszcze nie widziałam moja Lenka marzy o piesku kotka mieliśmy niestety zaginą mieszkamy na wsi i koty jak toty maja swoje zwyczaje Bardzo dlugo szukaliśmy i przeżyła to bardzo wiec narazie musi poczekać na pieska do wakacji by mogła się nim w pełni zaopiekować

    OdpowiedzUsuń
  2. W dzieciństwie marzyłem, aby mieć konika na biegunach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W dzieciństwie marzyłam, by mieć wielkiego rudego kotka (maine coon), którego nazwę Barnaba. Jeszcze marzenia nie zrealizowałam, mąż z córcią uczuleni są na sierść. Jakże tako kotek osłodziłby me i córci marzenia o naszym Barnabie:)
    p.s. na fb lubię, udostępniam jako Patrycja Głog

    OdpowiedzUsuń
  4. W dzieciństwie bardzo lubiłam wszystkie zwierzątk;) miałam dwa kanarki i psa. Kota niestety nie udało mi się przygarnać choć zawsze marzyłam o małym kotku;). Moja dwuletnia córa uwielbia zwietzeta wszystkie. W domu mamy psa ale jak tylko widzi koty od razu do nich biegnie i woła "kici kici" :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna zabawka!
    Zgłaszam się do konkursu (na facebooku lubię i udostępniam jako Aneta Sawicka)
    W dzieciństwie bardzo kochałam zwierzęta. Uwielbiałam jeździć do dziadków na wieś, gdzie całymi dniami opiekowałam się kotami, psami, świnkami i kurami. Hodowałam też żaby i stonki ziemniaczane:D Moim największym marzeniem był własny pies. Chyba niczego tak nie pragnęłam jak psa, niestety moi rodzice nawet nie chcieli o tym słyszeć. Słyszałam tylko, że to obowiązek, że nie ma mowy. Do tej pory marzę o psie i zarażam tym marzeniem męża, jesteśmy coraz bliżej decyzji kupna szczeniaczka. Chcemy, żeby nasi synkowie mieli przyjaciela i od małego uczyli się odpowiedzialności za drugie stworzenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja marzyłam o żółwiu. Bardzo chciałam mieć akwarium i żółwia wodnego z czerwonymi policzkami. Przez jeden moment moje marzenie się nawet spełniło, bo pojechaliśmy i kupiliśmy wszystko,co było potrzebne - to były bardzo szczęśliwe chwile- ale niestety okazało się, że moja mama, która jest nauczycielem kupiła tego żółwia do przedszkola. ..och jak wielkie było moje rozczarowanie...
    udostępniam jako Natalia Krząszcz

    OdpowiedzUsuń
  7. W dzieciństwie marzyłam o małej kolorowej papudze, w dodatku takiej, która potrafiłaby mówić. Papugi od zawsze wydawały mi się mądrymi ptaszkami - dużo o nich czytałam w książkach przyrodniczych mojego taty, który był leśniczym. Nieraz zabierał mnie do ZOO bym mogła sobie pooglądać ich kolorowe piórka, pokazywał zdjęcia w atlasach, a w każdą sobotę oglądaliśmy filmy przyrodnicze z ich udziałem. To były super czasy :))
    Udostępniłam informację o konkursie na FB
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...