niedziela, 31 lipca 2016

Sylvanian Families - zabawkowa miłość od pierwszego wejrzenia

Słyszałam, że ta seria robi wrażenie i że jest naprawdę godna polecenia, ale to, co zobaczyłam na własne oczy przeszło moje najśmielsze oczekiwania :)
Tak pięknie i misternie zrobionych elementów nie widziałąm chyba nigdy wcześniej, każdy detal, każdy fragment dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, kolejne zestawy doskonale się ze sobą komponują i dodatkowo urozmaicają zabawę. 
Odkąd ta rodzinka u nas zamieszkała, moja 4-latka praktycznie nie zna innych zabawek :)


Ta niezwykła linia zabawek powstała ponad 30 lat temu i nadal cieszy dzieci na całym świecie.
Tak naprawdę trudno podać jedną grupę wiekową dla tych zabawek - z powodu licznych drobnych elementów, zabawkę poleca się dzieciom od lat 4, ale figurkami i większymi elementami mogą bawić się też młodsze dzieci - i wierzcie mi, moja niespełna 2-latka ochoczo z tego korzysta.


Te rozkoszne rodzinki (bo są tam nie tylko króliczki z czekoladowymi uszkami, ale i wiewiórki, kotki, myszki, czy nawet jeże) inspirują dzieci do kreowania wspaniałych scenariuszy zabaw w oparciu o rodzinę, przyjaźń, miłość i wzajemny szacunek. 
Jeśli dzieci zaprosządo zabawy i nas, mamy okazję pomóc im rozwijać istotne umiejętności społeczne, kierując odpowiednio animowanymi postaciami.


Zwierzaki zamieszkują Sylvanian Village w pięknym otoczeniu przyrody. Elementy poszczególnych zestawów nawiązują do życia rodzinnego, codziennych obowiązków i celebrowania przyjemnych chwil.
Zabawki zachęcają do zabawy w odgrywanie scenek znanych z naszej codzienności a także rozwijają emocjonalnie. W dzisiejszych czasach nie często spotyka się zabawki, które tak mocno wspierają pozytywne wartości.


Sylvanian Families to masa zestawów, które możemy dowolnie ze sobą łączyć. Ceny są bardzo zróżnicowane - od 20 zł do kilkuset, w zależności od wielkości zestawu. Bardzo podoba mi się ta różnorodność. Dzięki temu dziecko samo może decydować, na co przeznaczy swoje kieszonkowe i o jakie elementy chce powiększać swoją kolekcję.


Figurki mają ruchome końćzyny i głowę. Bez problemu można je przebierać i wymieniać ubrankami.
W połączeniu z mebelkami i domkiem prezentują się obłędnie, poniżej relaksują się w salonie przy kominku - który naprawdę świeci!


Opieka nad króliczkowym maluszkiem wyzwala również masę pozytywnych emocji, jak troska i opiekuńczość.


A tu już wspólny, rodzinny posiłek:



... i poobiednia drzemka :)


"Sylvaniany" jak ochrzciła ich moja córka, sąw użytku od rana do wieczora - i wcale tu nie przesadzam :)
Kilka zestawów daje możliwość stworzenia niezliczonej ilości historyjek i codziennie możemy tworzyć nowe scenariusze. Taka trochę domowa telenowela, któa pochłania nasze dziecko na dłuuugi czas :)

















Serię odkryłam w Krainie Szkraba, naszym ulubionym sklepie z zabawkami i artykułami dziecięcymi, a w razie wątpliwości co do zestawu - Agnieszka, na pewno pomoże :)

Teraz cała seria jest w kuszącej promocji - KLIK

4 komentarze:

  1. Ja uwielbiam miniaturki i może dlatego mam w planach aby kiedyś wybudować dla mojej córki domek dla lalek. A ten zestaw ze zdjęć jest niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam je. Moja córka jest jeszcze na to za mała, ale w przyszłości planuję jej to kupić. Widziałam w Smyku i byłam zachwycona detalami i wykonaniem tych zwierzaczków. Mimo, że cena nie jest niska to myślę, ze warto w nie zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od razu przypomniały mi się moje zabawy z czasu dzieciństwa, kiedy to bawiło się w "domek" lalkami barbie lub postaciami z jajek-niespodzianek :). Szkoda, że moje dziecko nie może pamiętać tych czasów... Ale miniaturowe zabawki bardzo lubi - dzięki za podpowiedź z tym domkiem, chyba właśnie znalazłam odpowiedni prezent na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się bawiłam nimi w dzieciństwie i teraz tylko czekam aż córeczka podróżne - na razie ma 2,5 i jeszcze jest na to za mała

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...