4/11/2018

Wyciskarka wolnoobrotowa Muke - odpowiadam na wasze pytania

Kiedy miesiąc temu opublikowałam wpis "Czy warto zainwestować w wyciskarkę wolnoobrotową?" nie spodziewałam się nawet, że spotka się on z takim zainteresowaniem. Dostałam od was bardzo wiele wiadomości, w których dopytywaliście o szczegóły związane z wybraną przeze mnie wyciskarką i tym, jak sprawdza się w praktyce. Kolejna porcja waszych pytań pojawiła się 2 dni temu, po tym, jak Pani Gadżet pokazała wyciskarkę Muke w DDTVN. Ponieważ wiele z nich się powtarza, postanowiłam przygotować osobny wpis, w którym odpowiem na te najczęściej zadawane - zapraszam do lektury :)




1. Jak oceniam wyciskarkę Mukę po 2 miesiącach użytkowania? Czy nadal uważam, że to dobry wybór?


Kiedy się na nią decydowałam miałam mocne postanowienie, że wzrośnie u nas spożycie zdrowych soków owocowo-warzywnych. Nie spodziewałam się jednak, że soki będziemy robić CODZIENNIE.
Myślałam, że taka wyciskarka to masa dodatkowej roboty - mycie, obieranie i krojenie warzyw i owoców, robienie soku, a potem długie i żmudne mycie, więc będziemy z niej korzystać raz na kilka dni. Ale wcale tak nie jest! Soki robimy codziennie (gdy gdzieś wyjeżdżamy i nie mamy możliwości picia naszych domowych soków, to naprawdę nam ich brakuje, to takie trochę zdrowe uzależnienie :)). Przygotowanie litra soku z umyciem i pokrojeniem warzyw/owoców i posprzątaniem zajmuje około 20 minut (początkowo nieco dłużej, ale bardzo szybko nabiera się wprawy). 
Jestem bardzo zadowolona z tej wyciskarki, bo jest najcichsza i najwolniejsza (w przypadku w. wolnoobrotowych to zaleta) na rynku i bez problemu wyciska sok ze wszystkich warzyw, owoców i ziół.



2. Czy składniki trzeba kroić na drobne kawałki? 


Wyciskarka Muke ma niewielkie otwory, przez które wprowadzamy do środka składniki. Na szczęście otwory są dwa, więc idzie to całkiem sprawnie. Często pomagają mi dzieci, więc to naprawdę prosta czynność. Jabłka (które są jednym z najczęściej powtarzających się składników w naszych sokach) i gruszki kroimy przy pomocy dołączonej do zestawu krajalnicy - takie kawałki pasują idealnie (oczywiście wrzucamy też ogryzek :)). Resztę kroimy nożem. Szybko przyzwyczaicie się do tego, jakiej wielkości mają być kawałki i będziecie robić to błyskawicznie.



3. Nigdy nie miałam wyciskarki. Nie wiem nawet, jak zabrać się za przygotowanie takiego soku, jak łączyć składniki, gdzie szukać inspiracji?


Jeśli obawiacie się, że nie wiecie jak przygotować soki, jak dobierać składniki to od razu wam powiem, że po kilku dniach z wyciskarką pomysły same przyjdą wam do głowy. W zestawie z wyciskarką jest książka z przepisami, ale gwarantuję wam, że szybko zaczniecie wprowadzać w życie własne kombinacje. Soki można robić dosłownie ze wszystkich owoców i warzyw - dzięki temu można wykorzystać wszystko, co mamy w domu, a jeśli macie ogródek czy sad - to już naprawdę bajka! Bardzo szybko zauważycie, jakie połączenia wam smakują, czasem naprawdę zaskakujące zestawy stworzą wasz ulubiony sok. Ja kiedyś nawet nie myślałam o piciu soku ze świeżej kapusty, a teraz kilka liści dodaję do większości przepisów (jest niesamowicie zdrowy, dodaje nieco ostrego smaku). Ze swojej strony polecam naprzemienne dawanie miękkich i twardych składników. Mam wrażenie, że wtedy wychodzi nieco więcej soku. 



4. Moje dzieci nie lubią warzyw, więc soki warzywne u nas nie przejdą. Czy zatem warto kupować wyciskarkę?


Zdecydowanie tak, jeśli zależy wam na zdrowym odżywianiu i narzekacie na brak czasu, żeby się tym zająć na poważnie. Soki przygotujecie bardzo szybko i dostarczą organizmowi masę witamin. Nie każdy lubi soki warzywne, ale jeśli dodacie jabłka, gruszki czy pomarańcze, sukces gwarantowany. Takie soki są słodziutkie i przepyszne. Dzieciom bardzo smakują. Oprócz słodkich owoców dodaję do nich selery, buraki, marchew, a nawet kapustę. To fantastyczny sposób, żeby dostarczyć całej rodzinie codzienną porcję witamin.


5. W zestawie są trzy sita, do czego służą i czy rzeczywiście się przydają?


Tak, każde służy do czegoś innego. Najmniejsze otwory dadzą najbardziej klarowny sok - ale i tak będzie on z miąższem (dzięki temu spożywamy cenny błonnik), jeśli nie lubicie soków z miąższem, użyjcie sitka, które jest w zestawie, żeby oddzielić miąższ. Sito z dużymi otworami służy do przygotowywania musów i gęstych soków, które można jeść łyżeczką. Idealnie sprawdza się do przygotowywania musów dla niemowląt i małych dzieci (żeby zabrać je na drogę polecam saszetki wielokrotnego użycia - KLIK). Jest jeszcze sito pełne do mlek roślinnych, masła orzechowego, lodów czy tofu. Używaliśmy wszystkich, ale najczęściej korzystamy z tego pierwszego.


6. Czy wyciskarkę trudno się czyści? 


Czyszczenia najbardziej się obawiałam wybierając nasz model wyciskarki. Muke jest bardzo łatwa do złożenia i rozłożenia. Najlepiej czyścić ją "na świeżo", t.j. zaraz po zrobieniu soku. Wtedy robi się to najszybciej, pod strumieniem ciepłej wody wszystko ładnie się czyści. Gorzej, gdy kawałki owoców zaschną na sitku czy innych elementach. Wtedy świetnie sprawdza się dołączona mała szczotka. Wyciskarkę można "samooczyścić" wodą, wtedy myje się ją łatwiej. Pulpę wyjmujemy z otworu, zdejmujemy wieko, wyjmujemy główny pojemnik ze ślimakiem, rozkładamy i myjemy każdy element pod bieżącą wodą - w sumie 5 części. Na koniec pojemniki na pulpę i sok - i gotowe. Trzeba pamiętać o dobrym wypłukaniu z resztek głównego pojemnika - w rogach ma małe otworki przez które cząstki dostają się do środka. Naprawdę robi się to szybko i łatwo się do tego przyzwyczaić.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, piszcie śmiało :) Postaram się odpowiedzieć.

Więcej o wyciskarce znajdziecie tu - MUKE

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger