10/15/2017

Projekt UrządzaMy: Jak urządzić nieduży salon?

Po serii wpisów na temat urządzania pokoi dziecięcych (-> Planowanie i strefy w pokoju dziecka, -> Pomysłowe rozwiązania, -> Dekoracje i przechowywanie w pokoju dziecięcym) przyszła kolej na serce domu, czyli salon. Nie mieszkamy w wielkiej willi, nie mamy spektakularnego metrażu, a nasz salon to ok. 20 m2. Nie zmienia to jednak faktu, że to pomieszczenie, w którym spotyka się cała rodzina. To tu jemy posiłki, rozmawiamy, odpoczywamy, dlatego jego aranżacja była dla nas niezwykle ważna. Pierwszym meblem jaki zakupiliśmy do tego mieszkania był właśnie stół, który dumnie stanął w salonie i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni, nie obyło się jednak bez złych wyborów, ale o tym za chwilę :)

jak urządzić niewielki salon, wielki powrót fototapet, meble minko, żółta sofa,



Jak wiecie, przy urządzaniu mieszkania nie korzystaliśmy z pomocy żadnego projektanta, sami również nie zajmujemy się tym zawodowo, a jednak udało nam się samodzielnie zaprojektować i urządzić każde z naszych pomieszczeń. Na waszą prośbę dzielę się swoimi doświadczeniami w projekcie "UrządzaMy!" - może spodobają się wam nasze pomysły :)

Tak, jak wspomniałam, zaczęliśmy od stołu, w którym od razu się zakochaliśmy. Jego blat to kawał drzewa akacjowego i metalowe nogi w kształcie litery "U". Nie żałuję ani złotówki, jaką na niego wydaliśmy, bo sprawdza się fenomenalnie. Nie tylko doskonale wygląda (bardzo fajnie komponuje się z prostymi, czarnymi krzesłami), ale jest też bardzo praktyczny. Nie zostają na nim żadne ślady po wylanych płynach czy jedzeniu, co jest niezwykle ważne przy małych dzieciach. Nie jesteśmy zwolennikami obrusów czy bieżników, więc na co dzień możemy raczyć oczy widokiem pięknego drewna (zresztą podobnie, jak w kuchni, gdzie również postawiliśmy na drewniany blat).


Ponieważ prawie wszystkie ściany w domu (poza korytarzem) mamy pomalowane na biało, zależało nam na jakimś wyrazistym akcencie kolorystycznym na jednej ze ścian. Od dawna nosiłam się już z zamiarem umieszczenia na niej jakiejś ciekawej fototapety, ale nie mogliśmy się zdecydować na nic konkretnego. Wtedy właśnie odkryłam Redro (bardzo często można znaleźć tam duże rabaty, teraz jest 42% na wszystko) i prawdziwe morze inspiracji. Obecnie przeżywamy wielki powrót tapet do wnętrz, bo potrafią one nadać pomieszczeniu wyrazisty charakter i nie mają nic wspólnego z tandetnymi tapetami z lat 90. 


Salon nie jest wielki, ale dzięki temu, że jest słoneczny i temu, że zdecydowaliśmy się na jasne meble, sprawia wrażenie przestronniejszego. Bardzo polecam wybranie kilku kolorów i ograniczenie się do nich podczas aranżacji wnętrza, w przeciwnym razie może być chaotycznie. U nas są to jasne, naturalne barwy - biel, szarość i drewno, a do tego żółty (musztardowy) w postaci kanapy, elementów dywanu i tapety oraz kilka czarnych akcentów.

Dopełnieniem całości są genialne meble polskiej firmy Minko. Znakomicie wkomponowały się w naszą wizję i po prostu nie wyobrażam sobie żadnych innych na ich miejscu. Niestety pierwsze wybrane przez nas meble były koszmarne i zmuszeni byliśmy je zwrócić - zamawialiśmy je przez internet i to, co zobaczyliśmy na żywo, było nie do zaakceptowania. Kiedy więc przyjechały do nas mebelki od Minko byliśmy zachwyceni - firma ta wysyła meble w całości, więc nie tracimy nawet czasu na ich składanie, dodatkowo zależało nam na wprowadzeniu do zamówionych modeli kilku drobnych zmian i bez problemu udało się to zrobić. 






Nie mogło się też obyć bez mojego wymarzonego fotela bujanego :)



A tu właśnie wspomniany żółty akcent naszego salonu i mój ukochany stołek Fjerne od Twórczy Kąt.


Zegar z kukułką, na którą chrapkę ma kot, odmierza nam czas :)


Lubię, gdy salon jest otwarty - dzięki temu ma jeszcze bardziej "zapraszający" charakter :)
Przy okazji muszę wspomnieć o super wytrzymałej, ścieralnej farbie ceramicznej Benjamin Moore Regal, którą pomalowaliśmy korytarz (chyba z miesiąc głowiłam się, czym pokryć ściany w korytarzu i klatce schodowej, najbardziej narażone na dziecięce łapki). Wybraliśmy farbę w odcieniu delikatnej szarości i czyściliśmy ją już wiele razy - sprawdza się rewelacyjnie!



Jak wam się podoba efekt naszej pracy? Lubicie kolory we wnętrzach czy raczej z nich rezygnujecie?
Jeśli macie jakieś pytania, dajcie znać w komentarzu. 

2 komentarze:

  1. ....Ach jak tu pięknie:)...od 2016 regularnie odwiedzam Panią, jednak to właśnie ta sceneria zrobiła na mnie piorunujące wrażenie...gratuluję!! Niebanalne wnętrze, z duszą, a tej przyznam szczerze próżno szukać w domostwach przekalkowanych z magazynów wnętrzarskich, które odwiedziłam niedawno- na 4 przeprowadzki znajomych praktycznie 4 identyczne wnętrza bez "ustawki"..zastanawiałam się nawet czy ludzie mają teraz prawo/odwagę urządzić się prawdziwie po swojemu...na szczęście Pani odpowiedziała na moje wątpliwości..jestem pełna podziwu ponieważ przy dwójce dzieci odczuwam mocno deficyt czasu..domyślam się, że Pani z trójką z pewnością łatwiej nie jest, a tu taka kreacja ...wow..brak słów...pozdrawiam szczerze wzruszona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten przemiły komentarz.bardzo się staraliśmy, żeby mieszkanie miało "nasz" klimat, cieszę się, że to widać i zawsze bardzo zachęcam do samodzielnego projektowania swojej przestrzeni :-)

      Usuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger